beataj1
04.03.17, 15:33
Lista cech (i ich rozrzut) wymieniona w moim wątku teściówkowym nasuneła mi pytanie.
A jakimi synowymi wy jesteście?
Bo ja.
Koszmarną? Z piekła rodem.
Jestem gruba, leniwa, lubię nic nie robić. Moje standardy czystości są daleko poza tymi teściowej i na jej sugestie mniej lub bardziej delikatne reaguje jedynie spojrzeniem z politowaniem.
Miałam cesarki na życzenie (pierwsza lekarza, druga moje). Karmiłam MM z wyboru i uwagi teściowej na ten temat uznałam za chamstwo. Po czym ją musiałam opierdzielić by się nie wtrącała, jak nie raczyła zakończyć tego tematu pomimo moich subtelnych i mniej subtelnych aluzji że to nie jest jej sprawą.
Zywieniowo jestem wyluzowana (w stosunku do dzieci) choć faktycznie raz ją ofuknęłam jak chciała dać do spróbowania 3 miesięcznemu dziecku tort nasączony alkoholem.
W kontakty teściowej z wnukami się nie mieszam ale nie zabiegam - w sensie cieszę się jak nie musimy tam jechać ale zaproszeń nigdy nie odrzucamy.
CO tam jeszcze było? Mam krótkie włosy.
Na plus liczy mi się to że przez 5 lat życia mojego starszego dziecka zostawiłam je teściowej do opieki raz. Na całe 15 minut.
A wy drogie panie. Mając w pamięci cechy wymienione w wątku o teściowej.
Jesteście koszmarami czy diamentami?