ayelen40 napisała: > Jak na zapas, skoro już namieszał. I co to w ogóle za maniera mówić ciocia do k > ochanki ojca. Ah jakie typowe na ematce. To nie jest kochanka ojca - on ma prawo miec nowa partnerke.
ayelen40 napisała: > Jak na zapas, skoro już namieszał. I co to w ogóle za maniera mówić ciocia do k > ochanki ojca. Ekhm co namieszał? Już ma niejedną dziewczynę? I jak siedmiolatek ma się Twoim zdaniem zwracać do towarzyszki życia ojca? Kochanko tatusia?
> ..."Dwoch z gornikow nie bedzie chyba z tego rozwiazania do konca szczesliwych, > na jednego z nich przy szybie czeka zona i kochanka, na drugiego zona i dwie k > ochanki ktore zdazyly sie juz kilkukrotnie pobic :)" Założę się że ci dwa postanowią jednak zostać na dole, dla
A to mnie uspokoiles :))) pfg napisał: > O ile sobie przypominam - pisaliśmy o tym kiedyś na forum - te żony, matki (i k > ochanki?) nie były wynajmowane do badań, ale do czynności technicznych: wpisywa > nia danych czy jakichś analiz statystycznych. -- I beseech you, in
yoma napisała: > > Ten brak współżycia sąd może mu uznać. > > Niekoniecznie. Równie dobrze może spytać, dlaczego, skoro byliście państwo nied > opasowani temperamentami, nie wniósł pan o rozwód przed zorganizowaniem sobie k > ochanki. No WŁAŚNIE yoma, o to mi
> Obecne tu żony to chamki i prostaczki, inaczej nie umieją się wyrażać. Zaś my k > ochanki próbujemy do nich mówić tym samym językiem, bo inaczej ciućmoki nic nie > rozumieją. zauwaz glabie, ze na tym forum wyupowiadaja sie mezczyzni oraz kobiety stanu wolnego, niekoniecznie
trinity_0308 napisała: > Obecne tu żony to chamki i prostaczki, inaczej nie umieją się wyrażać. Zaś my k > ochanki próbujemy do nich mówić tym samym językiem, bo inaczej ciućmoki nic nie > rozumieją. Bardziej ordynarnej, płytkiej i tepej osoby od ciebie Trinity, nie ma na tym
Świecisz standardowym przykładem kochankowania- twoja Żona wciąż przy boku, a k > ochanki a sio, paszły won- pierwsza, druga, trzecia... Paszły samotnie się star > zeć w obecności zapchlonego kota. (Kto by się nimi przejmował) > Marna to perspektywa, ale lepsza taka niż umrzeć
ja solidnie zachorowalem zlekcewazylem przez kochanke przeziebienie i mam zap > aleni pluc. Dobrze ze cora lekarka przejela komando i juz lepiej. Niedlugo mi k > ochanki zakaze. prosze sie nie zalamywac, qrwy to nie caly swiat , - zostana ci jeszcze prace reczne ;) . okreslasz sie
Wiesz co Marta - powiem Ci tak: podczytuje Cie od dawna , jeszcze jak sie udzielalals na forum : "kOCHANKI" i powiem Ci cos - Jestes wspaniala , fajna babka, jestes silna i dobra i wiem jedno - Wszystko co tylko sobie w zyciu zamarzysz na pewno sie spelni \ no tylko musisz w to uwierzyc/ . Ja
znana.jako.ggigus napisała: > A skad wiesz, ze kolega nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii? Moze ma trzy k > ochanki naraz, albo od lat kocha sie w jednej kobiecie i moze na jej temat dlug > o. > A moze ma trzech kochankow? albo od lat kocha sie w jednym? > Albo
znana.jako.ggigus napisała: > A skad wiesz, ze kolega nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii? Moze ma trzy k > ochanki naraz, albo od lat kocha sie w jednej kobiecie i moze na jej temat dlug > o. > A moze ma trzech kochankow? albo od lat kocha sie w jednym? > Albo
zwiazku na dłużej kobieta nigdy nei chce sie dzilic meczyzną - inaczej zony i ochanki razem by wychowywały swoje dzieci i mieszkały razem - obie przeciez dobrowolnie kochaja tego samego faceta, zazwyczaj o tym nie wiedząc, a jak już sie dowiedzą, to coś zachwytu nie widze w ich oczach. Zazwyczaj
krotkotrwalych zwiazkow. inaczej zony i ochanki razem by > wychowywały swoje dzieci i mieszkały razem - obie przeciez dobrowolnie kochaja > tego samego faceta, zazwyczaj o tym nie wiedząc, a jak już sie dowiedzą, to coś > zachwytu nie widze w ich oczach. Zazwyczaj, któryś z tych zwiazków