I dlatego pimpku Polska tak slabo wypada w statystykach, bo na zachodzie lekarze kaza kobietom ronic i olewaja ich ciaze....pewnie mieszkalas wiele lat w roznych krajach i dlatego tak dobrze sie znasz na realiach! Arletko a slyszalas o czyms takim jak ochrona krocza?? Tu nie chodzi o
płacą. Chyba że wybiera się elitarny szpital i dodatkowo płaci, wtedy może byc zupełnie inaczej0 bo są położne super przeszkolone, stale podnosza swoje kwalifikacje, znają metody ochrony krocza, nie maja problemu z położeniem się na podłodze i odebraniem porodu...
Czy znacie może jakąśpołożną która byłaby w stanie i bez marudzenia ochronić mi krocze przed nacięciem ?? Bardzo proszę o pomoc. Juz raz rodziłam i byłam nacinana, wspominam to z wielką przykrością, nie mołam usąśc prze trzy miesiące .Mam okropną bliznę i nadal czuję dyskomfort, chociaż
podciagam watek , zywo zainteresowana dr Siemaszko....
Pół roku temu rodziłam w Żeromskim w Krakowie i nie miałabym naciętego krocza, tyle, że samo popękało, w dwóch miejscach. Dodam, że był to mój drugi poród, a przy pierwszym, w innym szpitalu, miałam nacięcie wykonane. Jak myślisz, co się lepiej i szybciej zagoiło? Co mniej bolało? Pozdrawiam
rodziłam tam w zeszłym tygodniu. Nie miałam wykupionej połoznej. Połozna z dyzuru sama powiedziała, ze bedzie starała sie chronic krocze. Nawet o to nie prosiłam. Urodziłam bez naciecia. Polecam, nie mam negatywnych uwag.
krocza czy to tylko od szczęścia zależy?
ola napisała: > Swoją drogą z perspektywy odbytej szkoły rodzenia, ćwiczeń Kegla, > porodu i połogu bawi mnie niezmiernie termin "ochrona krocza" A mnie ten termin nie bawi. Po trzech porodach w końcu wiem, co to jest ochrona krocza. Pierwszy poród miałam paskudny z nacięciem
Po prostu nie wiesz jak zabrac sie do ochrony krocza. Mozesz sie nacinac, dla mnie masochizm niczym nieuzasadniony, no moze brakiem doswiadczenia w ochronie krocza.
Witam, Pytanie kieruje do pani Ewy oraz zorientowanych w temacie, a dotyczy sposobu ochrony krocza przed cieciem. Jakie sa przeslanki, aby nacinac krocze? Przy pierwszym porodzie bez oporow pozwolilam na ten "zabieg", ale gojenie po nim wspominam fatalnie. Zreszta czytalam ,ze w zasadzie
Cześć!Wiem ze ten temat byl juz wałkowany kilka razy, ale bardzo zalezy mi na konkretnej informacji: Czy ktoras z Was ma może namiary na dobra polozna ze swietej rodziny, ktora nie uwaza ze nacinanie krocza jest standardem przy pierwszym porodzie? Bardzo duzo czytalam na ten temat, opinie sa
Widze Anneczka ze mamy ten sam problem. Narazie spotkałam sie z jedną położną która mi mówiła ze pierwiastki nacina sie w 100% Masakra co? pocieszam sie ze napewno nie wszystkie maja taką opinię.
również w Polsce. Niestety, na razie stanowią mniejszość i nie zawsze łatwo do nich dotrzeć. Ale dopóki nacinanie jest rutynowe, to chyba najpewniejszy sposób na ochronę krocza – wynajęcie dobrej położnej, która potrafi i chce się tym zająć. Większe szanse na to, by uniknąć nacięcia, mają też
Też się zastanawiam, czy na pewno nie było możlwości nie nacinania mojego krocza. Położna powiedziała, ze musiało być i tyle, nikt się mnie o to nie pytał, ciach i tyle. Dziecko urodziło się z wagą 2400, 48 cm długie. Na dodatek ciachnęła mnie chyba w nieodpowiednim momencie, bo ból był nieziemski
Czy na Solcu "tną" z marszu? Czy może jest tam jakaś położna, która jest za ochroną krocza? -- OBCY Z BRZUCHA 09.11.2006 Nowe motto porodowe: NO PAIN NO GAIN!!!
Do końca września jest tam remont, więc jeśli masz termin w tym czasie, to szukaj innego szpitala. Położne z Solca stosują ochronę krocza, np. Pani Komosa. Wejdź na jej stronę www.rodzimy.pl pozdrawiam -- Płeć nie jest ważna!
No właśnie, czy tną z urzędu, czy pomagaja urodzić bez cięcia? Zamknęli mi Solec i szukam teraz czegoś w zastepstwie. Pozdrawiam.
rodziłam w sierpniu 2005 i tez rutynowo nacinali pozdr -- Natalunia i Kamilunia