Pranie moich skarpetek jest dla mięczaków. Zjadanie skarpet, to dopiero jest coś: http://www.tvn24.pl/nietypowa-psia-dieta-czyli-zagadka-znikajacych-skarpetek-rozwiazana,465266,s.html Tutaj Wbrew tytułowi notatki, zagadka znikania skarpet nie została wyjaśniona. W brzuchu psiaka było 43 i pół
Ten przypadek nie jest rzadki, wciąż znikają mi skarpetki. Może zjada je mój pies? Jednak nie wiem jak to jest. Gdyby obie - pal go sześć! Ale pojedyncze jeść! Podejrzewam więc krasnale- -kradną pewnie na szlafmyce. Zrobię śledztwo doskonałe, ani jednej nie przemycą! Pojedynczych
o kurka, bylam dzis boso w pracy ( jak zwykle niezimą). Boso w sensie bez skarpet a nie ze butow brak... Moja pralka kradnie na potęgę! Moj pies je zjada. Moja córka podbiera. Nie mam szans i kaput.
a czy mogę złożyc zamówienie na skarpetki, bo mój pies namiętnie je zjada, więc mam mały deficyt.. -- Moris est quies viatoris-finis omni laboris
chipsy paprykują zjadając andaluzyjskie słońce w pocerowanych skarpetkach przychodzi zmierzch tak własnie tak wiosna taka jaką lubię perli
, pije,zjadając,pocerowanych, w ,skarpetkach, andaluzyjskie, własnie,taka, osmiu,nisko, kremowość, pies, przychodzi,tak, poduszki,zmierzch, parasole, frezji, sobie, ściany, nowe, wino, gada, ucieka, wbite, paprykują, jaką, chmur,paków,zamków, jaką,w , ostrzach, błyskawicznych, zawieszona, gada
mirwix napisał: > No dobra, ale czy to się kiedyś skończy??Czy labki wyrastają z tego > zjadania wszystkiego co widzą?? Max ma 11 miesięcy i > jego "przysmakiem" są skarpetki, obojętnie czy "przed" czy "po" > użyciu:).To nie moze przeciez trwac przez całe ich zycie
Rzeczywiście piszczące zabawki to jest TO!Potrafią rozruszać nawet starego 16- letniego psa.Wada-szybką się psują. Poza tym pies sam sobie znajduje w domu odpowiednie gadżety jak włóczka, papier toaletowy,chuteczki do nosa zużyte oczywiście,brudna bielizna,skarpetki. Tylko tu muszę już uważać
Piękny piesek. Czym go karmisz, że ma taką błyszczącą sierść. Mój ma regularne kąpiele błotne (po pływaniu w Wiśle zawsze tarza się w błocie) i nie pomaga. Co do wartościowych rzeczy, które pies zjada to ja kiedyś podawałem wycenę co mi pies zeżarł - nie było tego mało. W tej chwili chyba już mu
Nie potrafi określić ile chce zjeść. Np. mówi "ależ jestem okropnie głodny", ja robię furę żarcia, a on nie zjada nawet połowy. Albo odwrotnie "poproszę tylko małą kanapeczkę", a potem co chwila łazi do kuchni i dojada (i robi przy tym bałagan). Zostawia skarpetki pod fotelem. Nie pozwala
krzywdę swoją 40 kg masą Jedyną wadą mojego psa jest fakt, że namiętnie ściąga dziecku z nóg skarpetki i je zjada. Czasami młody sam sobie ściąga i daje pieskowi. Często też się zdarza, że junior wlecze za sobą pół metra naciągniętych rajtuz. Z tym podejściem dzieci do labów faktycznie coś jest