Dodaj do ulubionych

golden a dzieci

04.01.09, 13:10
Mam pytanie do tych, którzy mają psa Golden Retriever: czy ten pies sprawdza
sie przy dzieciach? Mamy półtoraroczne dziecko a pewnie w przyszłości pojawi
się drugie. Planujemy zakup suczki właśnie tej rasy. Czy to dobry pomysł?
Obserwuj wątek
    • kawuel Re: golden a dzieci 04.01.09, 19:00
      martyneczkap napisała:
      > Mam pytanie do tych, którzy mają psa Golden Retriever: czy ten
      > pies sprawdza sie przy dzieciach? Mamy półtoraroczne dziecko a
      > pewnie w przyszłości pojawi się drugie. Planujemy zakup suczki
      > właśnie tej rasy. Czy to dobry pomysł?

      Na to forum rzadko zaglądają posiadacze Goldenów, bo to jest forum o
      Labradorach. Niemniej jednak są to bardzo podobne rasy więc można z
      bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić że trudno o bardziej
      trafny wybór rasy psa przy małych dzieciach. Goldeny, a zwłaszcza
      suczki tej rasy wykazują ogromną cierpliwość i troskę o dzieci. Są
      posłuszne i łagodne, nie wykazują żadnych przejawów agresji, lubią
      zabawy i długie spacery, a jedyny kłopot z Goldenami to ich długa
      sierść którą trzeba czesać i często sprzątać mieszkanie, bo będzie
      jej wszędzie pełno.
      Oczywiście przed sprowadzeniem do domu czworonoga należy upewnić się
      czy żaden z domowników nie jest uczulony na psią sierść.
      • martyneczkap Re: golden a dzieci 04.01.09, 20:31
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. No właśnie z tego co czytałam to różnica między
        Labradorem a Goldenem dotyczy chyba tylko sierści. Nam bardziej podoba się ten z
        dłuższą czyli Golden. Poza tym patrząc od strony praktycznej to chyba wbrew
        pozorom dłuższą sierść łatwiej wciągnąć do odkurzacza smile
        • roksanaa22 Re: golden a dzieci 04.01.09, 22:11
          Goldeny tak jak i laby to super psy.Pamiętaj jednak,że to duże i
          silne psy.W zabawie to on ogonem dzieciaka zmieciewink
          I spacery po osiedlu na flexi nie wystarczą.40kg żywego mięsa do
          wybiegania.Jeśli nie zapewnisz psu dużej dawki aktywnego ruchu i
          KONKRETNEGO szkolenia zamęczy dzieciaka a mieszkanie pójdzie na
          przemiałwink
          To dobry wybór jednak zastanów sie dobrze.Czy będzie miał go kto
          wyprowadzać w ulewę lub zamieć jak dziecie zachoruje?
          • martyneczkap Re: golden a dzieci 04.01.09, 22:32
            Mamy spory dom z ogrodzoną działką a poza tym fajne okolice na spacery więc pod
            tym względem nie powinno być problemu. Mam większe obawy jeśli chodzi o reakcje
            psa na różnego rodzaju doświadczenia, przeprowadzane przez mojego synka smile
            • tenshii Re: golden a dzieci 04.01.09, 22:43
              Dziecku też wystarczy tłumaczyć co wolno czego nie.

              Od siebie dodam, że goldeny mają tendencje do obrony pożywienia. Należy bezwględnie już od pierwszego dnia uczyć psa, że wszystko co dobre pochodzi od nas, że może nam ufać - szczególnie pszy misce, że nasza ręka przy misce oznacza same przyjemności.
              Są na to sposoby, ale o tym to już może jak się zdecydujecie i kupicie psiaka
            • roksanaa22 Re: golden a dzieci 04.01.09, 22:46
              Synek też musi być uczony "obsługi" psa.Powinniście go uczyć,że
              można przytulać,głaskać,tarmosić ale nie ciągnąć za ogon czy pakować
              palce do oczu.Musi wiedzieć,że pies na swoim legowisku jest
              nietykalny tak samo jak on np w swoim pokoju-każdy ma mieć swoję
              ostoję...
              Szczeniaki mają to do siebie,że gryzą,skaczą i rwą
              rajtuzywink.Szczeniak wychowywany z dzieckiem ma o niebo lepiej niż
              dorosły pies mieszkający w domu,w którym nagle rodzi sie dziecko.Od
              początku jest przyzwyczajony do zapachów i gwaru wokół
              dziecka.Wyjąca zabawka jest czymś naturalnym dla niego.
              Będziecie musieli całe towarzystwo ogarnąć poprostu.Pilnować jednego
              i drugiego żeby sobie krzywdy nie zrobiliwink
              Na początku jest przekichane ale poźniej-sama radość!!!
              Jeśli macie dom z ogrodem to każdy znajdzie swoje miejscewink
              • tilllate Re: golden a dzieci 10.01.09, 02:25
                roksanaa22 napisała:

                > Synek też musi być uczony "obsługi" psa.Powinniście go uczyć,że
                > można przytulać,głaskać,tarmosić ale nie ciągnąć za ogon czy pakować
                > palce do oczu.Musi wiedzieć,że pies na swoim legowisku jest
                > nietykalny tak samo jak on np w swoim pokoju-każdy ma mieć swoję
                > ostoję...
                > Szczeniaki mają to do siebie,że gryzą,skaczą i rwą
                > rajtuzywink.Szczeniak wychowywany z dzieckiem ma o niebo lepiej niż
                > dorosły pies mieszkający w domu,w którym nagle rodzi sie dziecko.Od
                > początku jest przyzwyczajony do zapachów i gwaru wokół
                > dziecka.Wyjąca zabawka jest czymś naturalnym dla niego.
                > Będziecie musieli całe towarzystwo ogarnąć poprostu.Pilnować jednego
                > i drugiego żeby sobie krzywdy nie zrobiliwink
                > Na początku jest przekichane ale poźniej-sama radość!!!
                > Jeśli macie dom z ogrodem to każdy znajdzie swoje miejscewink



                Odnosnie obslugi to w moim przypadku raczej Ja uczylem labka od malego
                "tolerancji" w stosunku do malych dzieci. Ciagnalem delikatnie za uszka, ogon,
                lapki, podszczypywalem i robilem wszystko to co mogloby zrobic male dziecko.
                Moze to bledne podejscie ale moj piesek sie tego jakby nauczyl i teraz na
                powiedzmy "dokucznie" przez dzieciaka reaguje zupelnie normalnie.....
                  • krechu Re: golden a dzieci 12.01.09, 08:20
                    1. kciuk w oczko
                    2. różne sprzęty w nosek
                    3. wyciąganie (wyrywanie języka)
                    4. przebiegnięcie po śpiącym psie.
                    5. zabieranie kości
                    6. wyrywanie uszka
                    Itd itp. Mój pies znosi to z anielską cierpliwością chociaż coraz częściej
                    ucieka na widok dziecka.
                    Do tego dochodzi nieustanna walka i tłumaczenie psu, że nie wolno mu ruszać
                    zabawek juniora i tłumaczenie juniorowi, że ni wolno mu wciskać zabawek do pyska
                    i karmić pieska ze stołu.

                    Pzdr
                    Krechu
        • kawuel Re: golden a dzieci 05.01.09, 03:35
          martyneczkap napisała:
          > patrząc od strony praktycznej to chyba wbrew pozorom dłuższą
          > sierść łatwiej wciągnąć do odkurzacza smile

          Zgoda, ale ta dłuższa sierść jest od razu widoczna, bo natychmiast
          zbiera się w takie kule wędrujące po podłodze co niezbyt estetycznie
          wygląda, więc trzeba je tym odkurzaczem często zbierać. Sierść
          Labradora też zbiera się w takie kule, ale jako krótsza i prostsza
          znacznie dłużej to trwa, więc odkurzać można trochę rzadziej.
          Wszystko więc zależy od stopnia tolerancji na kurz w domu. Osoby o
          pedantycznym charakterze będą odkurzać mieszkanie codziennie, a
          nawet częściej, bo sama świadomość istnienia psiej sierści w ich
          domu nie będzie im dawała spokoju, natomiast ci dla których brud
          jest wtedy gdy jest on widoczny gołym okiem nie będą z tym
          odkurzaniem popadać w przesadę, i zrobią to rzadziej.
            • kawuel Re: golden a dzieci 05.01.09, 18:45
              tenshii napisała:
              > Ale krótka i bardziej twarda sierść wbija się w dywany, nakrycia
              > itd wink

              Ta co się wbija w dywany itp. to jest bardzo krótka i szorstka
              sierść, czyli taka jaką mają naprzykład boksery czy dobermany.
              Labradory nie mają aż tak krótkiej i sztywnej sierści, jedynie
              podszerstek jest krótki ale za to miękki, puszysty i delikatny, więc
              nie wbija się tak bardzo lecz raczej moheruje.
                • kawuel Re: golden a dzieci 05.01.09, 19:26
                  martyneczkap napisała:
                  > W takim razie widzę że trudna decyzja przed nami: Golden czy
                  > Labrador?

                  Przy tak małych dzieciach jak wasze (1,5 roku i noworodek) to na
                  waszym miejscu decydował bym się na suczkę Goldena. Labradory są
                  bowiem bardziej żywiołowe i rubaszne od Goldenów, a przy tym nie są
                  delikatne i niechcący mogą dziecko potrącić, przewrócić lub
                  przygnieść swoim niemałym ciężarem.
                      • kawuel Re: golden a dzieci 05.01.09, 21:23
                        anula-1960 napisała:
                        > a ja bym poczekała z kupnem aż dzieci podrosną, kto będzie chodził
                        > na spacery z pieskiem?,chyba ,że macie duży ogród(w ostaetczności)

                        Bardzo dobra rada. Nawet największy ogród nie wystarczy takiemu psu
                        jak Labrador czy Golden. Długie i męczące spacery w przypadku tych
                        ras to konieczność. Przy braku takich spacerów pies będzie demolował
                        mieszkanie i kopał doły oraz niszczył rośliny w ogrodzie.
                        • six_a Re: golden a dzieci 06.01.09, 01:47
                          z tym demolowaniem to chyba lekka przesada? mam labradorzycę i jest to pies
                          głównie wylegujący się. nigdy nic nie zniszczył, z małym wyjątkiem ściany przy
                          drzwiach wejściowych, na którą z uporem maniaczki skacze, gdy ktoś zadzwoni.

                          za to na dworzu wstępuje w nią demon i faktycznie psa trzeba wychodzić lub
                          wybiegać. ciągnie jak jasna cholera.
                          do ogrodu też lepiej samopas nie puszczać, ale głównie dlatego, że zeżre
                          wszystko, co znajdzie - pies odkurzacz wink

                          jedyny problem przy mniejszych dzieciach to masa psa, faktycznie potrafi
                          przewrócić, gibając się na boki z radości, machnąć boleśnie ogonem podczas
                          łaszenia się czy nawet przygnieść łapą nogę domownika. mimo różnych
                          eksperymentów stosowanych od czasu do czasu przez moje dzieci, psina nigdy się
                          nie wkurzyła na tyle, żeby użyć zębów do czegoś innego niż do jedzenia.

                          jeśli kupisz pieska małego, dorośnie razem z dziećmi, a nie ma większej frajdy
                          dla maluchów niż szczeniaczek w domu.

                          co do długości sierści, golden będzie bardziej uciążliwy, zarówno jeśli chodzi o
                          pielęgnację psa, jak i sprzątanie domu.
                          • kawuel Re: golden a dzieci 06.01.09, 05:20
                            six_a napisała:
                            > z tym demolowaniem to chyba lekka przesada? mam labradorzycę i
                            > jest to pies głównie wylegujący się. nigdy nic nie zniszczył,

                            Albo trafiłaś na wyjątkowo spokojny "egzemplarz" albo wzięłaś pod
                            swój dach już dorosłego psa. Szczeniaki i młode laby, gdzieś do
                            drugiego roku życia to istne tajfuny energii i zniszczenia. Mój dom
                            po roku zamieszkiwania w nim mojego Onyksa w zasadzie nie nadawał
                            się już nawet do remontu, tylko do rozbiórki lub spalenia. Jeśli
                            chcesz się naocznie przekonać do czego są zdolne te psy, to obejrzyj
                            sobie film o Marley'u który kilka dni temu wszedł na ekrany kin.
                            marleyandmemovie.com/
                            • six_a Re: golden a dzieci 06.01.09, 10:40
                              nie, miałam od szczeniaka, być może suki są po prostu trochę spokojniejsze. inna
                              sprawa, że pies nie był zostawiany sam na długie godziny w domu, więc nie
                              demolował z nudów.
                              a teraz ma kota do zabawy i też nie niszczy.
                              ale żywiołowy jest na pewno, wystarczy go rozbawić i rajd po mieszkaniu
                              gwarantowany łącznie z przeskakiwaniem przez kanapy i hamowaniem z piskiem łap
                              pod ścianamiwink

                              nie chcę piać z zachwytu, ale labrador to idealny pies, dostosowuje się do
                              nastroju i nie jest nachalny, chyba że go o to poprosićwink
                            • martaodbiszkopcika Re: golden a dzieci 03.02.09, 13:23
                              no właśnie ja się nie zgodzę z tym, że wszystkie labki niszczą - mój ma teraz 11
                              miesięcy i wciąż nic nie zniszczył, jest tajfunem energii i fakt, że trzeba
                              uważać na spacerach, bo energię i siłę ma niespożytą, ale nie niszczy. Tzn.
                              jedynie swoje zabawki, ale w końcu po to je ma, żeby nic innego nie niszczył i
                              nie wydajemy bynajmniej majątku na zabawki, niektóre to po prostu najzwyczajniej
                              dziurawe skarpety (wyprane oczywiściewink)po których nikt nie będzie płakał -
                              wiąże się takie kilka razem i pies szaleje nie robiąc przy tym innych szkód.
                              Ale na spacerach naprawdę trzeba uważać, bo może czasem człowieka porwać, ale
                              jak się wybiega to chodzi normalniesmile)
                              I ja jednak też jestem za labradorami - sierść łatwiej się zbiera, łatwiej o nią
                              zadbać i mam wrażenie, że jednak labradory są łatwiejsze do okiełznania ale to
                              już bardzo indywidualna sprawa i myślę, że zależy od egzemplarzasmile)
                              pozdrawiam

                              P.S. Wszystkie są jednakowo kochane i przesłodkie - tylko trzeba im poświęcać
                              czas i tyle...a wtedy odwdzięczą się miłością i wiernościąsmile)
                            • six_a Re: golden a dzieci 06.01.09, 10:36
                              serio myślałeś/łaś, że chodzi o rozwój równoległy?wink

                              chodziło mi o to, że dorosły pies przy bardzo małych dzieciach może być
                              problemem ze względu na a) swoje wymiary i ciężar, b) już ukształtowaną psychikę
                              i konieczność dostosowania się.
                              ze szczeniakiem problemu nie będzie, bo przystosuje się naturalnie, dorastając
                              przy maluchach.
                    • kawuel Re: golden a dzieci 05.01.09, 21:33
                      tenshii napisała:
                      > GOlden też swoje potrafi.
                      > Ja bym się jednak zdecydowała na laba bo goldeny ak już mówiłam
                      > mają tendencję do obrony miski

                      Nie demonizował bym tak bardzo tej obrony miski. Każdy pies może jej
                      bronić lub nie. To jest bardziej kwestia wychowania psa niż jego
                      rasy. Poza tym jeśli jest z tym problem, to można dzieciom
                      wytłumaczyć żeby nie zbliżały się do psich misek lub umieścić je w
                      niedostępnym dla dzieci miejscu.
                      • tenshii Re: golden a dzieci 05.01.09, 21:49
                        Kawuel, no właśnie w wielu opisach rasy - tych rzetelnych - a nie ze stron hodowli, przeczytać można, że goldeny wykazują agresję przy misce. Nie każdy i nie zawsze, ale jest to pewna cecha dotycząca rasy - wbrew znanym nam pozorom.
                        Labradory dużo rzadziej przejawiają tę zdolność.
                        Oczywiście, że wiele zależy od wychowania, dlatego napisałam wyżej że już od pierwszego dnia właściciel goldena powinien uczyć psa że pies może mu ufać itd itp.
    • tilllate Re: golden a dzieci 06.01.09, 01:25
      martyneczkap napisała:

      "... Czy to dobry pomysł? "

      Mysle ze swobodnie moge sie wypowiedziec w imieniu wszystkich wlascicieli
      golden/labrador retriever. Jesli zdecydujecie sie na zakup pieska to jest to
      najlepszy pomysl. Osobiscie mam labka (dzieci brak) ale od malego pozwalalem mu
      bawic sie(miec kontakt) z dziecmi i....
      1. Akurat w przypadku mojego pieska (bo z tego co wiem to pies wyczuwajac strach
      wykorzystuje to na niekorzysc czlowieka)
      jest tak ze jesli ktos sie go boi to on zupelnie inaczej reaguje, jest zupelnie
      spokojny, nie obwachuje tej osoby, na poczatku nawet nie probuje jej polizac tak
      jakby chcial powiedziec "nie boj sie mnie".
      2. Jesli sa nas w domu znajomi z dziecmi to ani dzieci ani psa "nie ma". Sa soba
      tak zajeci ze swiat dokola jest nieistotny.
      3. Znam dziecko ktore panicznie boi sie psow ale mimo ze moj pies jest
      stosunkowo duzy, zawsze kiedy sie spotykamy ono podchodzi do niego(a mniejszych
      pieskow sie boi).
      Tak wiec reasumujac uwazam ze labrador/golden to najlepsza rasa psow do domu w
      ktorym sa dzieci.
      • krechu Re: golden a dzieci 06.01.09, 13:08
        Witam

        Nie wiem jak z goldenem, ja mam laba równolatka z moim juniorem (4 dni różnicy)
        psa z oczywistych względów miałem w domu później (po 8 tygodniach). Ten zestaw
        jest genialny chociaż oczywiście wymagał od nas sporo pracy i cierpliwości.
        Wydaje mi się, że praktycznie wszystko zależy przede wszystkim od
        odpowiedzialności i postawy rodziców. Ty już pewnie naukę chodzenia masz za sobą
        ale w moim przypadku nauka chodzenia i wstawania z pomocą labradora dała
        rewelacyjne efekty - dziecko opanowało wstawanie siadanie i bieganie bez jednego
        siniaka. Obaj (wiek 16 miesięcy) są w tej chwili najlepszymi przyjaciółmi
        chociaż pies czasami ucieka na schody jak już ma zupełnie dosyć "przytulania" i
        innych pieszczot.
        Najważniejszą rzeczą jest opanowanie sztuki odchodzenia z psem od dziecka w
        momencie gdy pies zaczyna się podniecać i rozkręcać bo faktycznie może
        nieświadomie zrobić dziecku krzywdę swoją 40 kg masą
        Jedyną wadą mojego psa jest fakt, że namiętnie ściąga dziecku z nóg skarpetki i
        je zjada. Czasami młody sam sobie ściąga i daje pieskowi.
        Często też się zdarza, że junior wlecze za sobą pół metra naciągniętych rajtuz.


        Z tym podejściem dzieci do labów faktycznie coś jest. Sam zetknąłem się już z
        sytuacją, że ktoś mi zwrócił uwagę, że jego dziecko zazwyczaj się psów boi a do
        mojego podchodzi.

        Pozdrawiam
        krechu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka