22 wyników w czasie 51 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Legnica, Lubin, Bolesławiec, Polkowice, Chocianów, (początek wątku)

Moje życie seksualne poległo już tylko na pozycji misionarskiej i zaspokajaniu mojej partnerki palcóweczką i jej zaspokajaniu mnie ręka. Na początku naszego związku wraz z moją partnerką próbowaliśmy urozmaicić łóżkowe figle ale tylko na próbach się skończyło. Na samym początku gdy moja narzeczona zamieszkała razem ze mną w domu mojej mamy przez pierwszy tydzień moja przygoda z seksem była niczym pendolino.

Re: Po jakim zachowaniu / incydencie zrywacie kon

Podobnie jak Baba uważam "Bliskość to wymiana istotnych informacji. Nie chce relacji w której ja opowiadam co waznego sie w moim życiu dzieje a ktoś przede mną ważne fakty ukrywa.Relacja musi być symetryczna." Gdzie tu mowa o tym, że ma robić jak mnie się podoba? Nikt tu nikim nie dyryguje, tylko wymienia myśli i uczucia.

"Ostatnie uderzenie młotem" via Kultura wczoraj

Victor docieka : "Dlaczego wróciłes do Montpellier ? żeby się ze mną spotkać ?", ojciec na to nie odpowiada nic. Nie pyta o matkę Victora. To musiał być przelotny romans. Podwozi raz Victora niedaleko domu i tyllko pyta : "Tutaj mieszkacie ?". Matka nie wie o tej sytuacji, więc już po czasie zakazuje Victorowi ściągania ojca w to miejsce : "Nie chcę, zeby wiedział, jak mieszkamy".

Znajomi - co robić??? (początek wątku)

Znajoma oczekuje, że ja jako chrzestna też będę się bawiła z jej córką podczas spotkania. Widzę, że jest to źle odbierane, kiedy próbuję dorosłych ugościć przy stole, a nie spędzać czasu w pokoju dziecięcym. Czy coś ze mną nie tak, kiedy dla mnie naturalnym jest podział na dziecięcych i dorosłych gości. Ich jedynaczka jest dopiero dzieckiem przedszkolnym, ale już widać, że nie potrafi się znaleźć wśród dzieci.

Myślałem, że to będzie dzień bez komisariatu... (początek wątku)

Razem ze mną wsiada trzech policjantów, zamykają drzwi, włączają sygnał. - Kurwa bierzcie mi ich spod kół! - krzyczy kierowca nerwowo. Potem na filmie kręconym przez jednego ze znajomych zobaczę jak przed radiowozem kładzie się Wojtek Kinasiewicz i kilka innych osób

Re: Irytujący członkowie rodziny

Mnie to w sumie zwisa - jej życie, jej wybory. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy przyjeżdża do domu i próbuje wszystkimi dyrygować. No, nie ukrywam: szlag mnie trafia, jak widzę, że goowniara chce mną rządzić. Ona by pewnie powiedziała, że jestem za słaba i dlatego mnie nie lubi. W sumie racja - po tylu latach depresji nie grzeszę nadmiarem witalności.

wybaczyć, zapomnieć czyli krajobraz po bitwie (początek wątku)

To jest coś co zostanie z moim mężem przez resztę jego życia, jako okrutna kara którą mu wymierzyła za nieposłuszeństwo i ślub ze mną. Od jej śmierci, i piszę to naprawdę bez złośliwości- to są słowa mojego męża, cała rodzina jakby odetchnełą ulgą. Na stypie nagle spotkały się osoby, które były przez nią skłócone i nie rozmawiały ze sobą latami.

Re: Noworodek 10 doba nie robił kupki od wczoraj

Niestety ona jest taka napuchnięta, ze mały tylko chwyta brodawkę,ale zawsze najpierw próbuje bez kapturka. Zdrową ssie bez kapturka bez problemu..Pomoc mam, bo mąż na zwolnieniu ze mną, wiec zajmuje sie starszą kiedy córkę po południu, odbiera ze szkoły. Ja tylko dyryguje, jak zrobić jedzenie karmie i śpię.

Re: Której matka/teściowa zrujnowała ślub?

Oczywiście dwa dni po weselu musiałam ją pocieszać, że wcale nie jest beznadziejna, nic nam nie popsuła, nikt się na nią nie obraził i niech już przestanie jęczeć. Normalnie powtórka z przedślubnego "jestem kapryszącym, zakompleksionym bachorem, macie nade mną tańczyć i utwierdzać mnie z przekonaniu, że jestem wam potrzebna do szczęścia". Dostała za swoje przy weselu mojej siostry, gdzie był taki układ, że siostra-panna młoda była jęcząca, zakompleksiona, z fochami do własnej matki, ale teściowej nie podskoczyła, pan młody był maminsynkiem spełniającym życzenia mamusi, teściowie się szarogęsili, a moja mama też z tych, co to obcym nie podskoczą.

Re: Bo do kłótni trzeba dwojga

Piszesz o moim mniemaniu, przecenianiu umiejętności, mentorskim tonie, języku wykładowcy, zagrożonym statusie gwiazdy:D Mam wrażenie, że obawiasz się czegoś z mojej strony i mimo, że temu zaprzeczasz - drażnię Cię. Jest na to rada Sebaldy - nie czytaj. Jak sama stwierdzasz forum jest ogólnodostępne, a Ty próbujesz mną dyrygować i nakłaniać do otwartości i zmiany sposobu wypowiadania się. "Rzeczywiscie na punkcie nierownego traktowania slabszych jestem baaardzo wyczulona i mocno draznia mnie takie zachowania jak dyrygowanie innymi, czy sie maja w danym watku wypowiadac czy nie" Czyli drażni Cię to, co sama robisz.

1 2 3