Witam, proszę o poradę. Temat niedowagi. Mężczyzna, lat 36. Mam niepokojąco niską wagę, 46 kg, przy wzroście 180 cm. Dane wytyczne jak i co było ze mną wcześniej. W przedszkolu, szkole, na uniwersytecie, - zawsze byłem dość szczupłej budowy. Średnia waga wtedy wahała się między 55
Zapisaliśmy córeczkę do https://przedszkolekreatywka.pl/zlobek/ prywatnego żłobka i jesteśmy bardzo zadowoleni :) Opiekunki są ciepłe i cierpliwe, a grupa maluchów niewielka, więc każde dziecko ma uwagę i troskę. Warunki super — czysto, kolorowo, bezpiecznie, z domową atmosferą. Widać, że nasza
Moja córka w zeszłym roku chodziła do zerówki prywatnej i nigdy nie miała zadania. Ewentualnie jakieś dodatkowe w stylu pracę plastyczne na konkurs i to nie było obowiązkowe. Nawet wierszyków na przedstawienia uczyli się tylko w przedszkolu. Uważam to za idelane rozwiązanie z uwagi na to, ze
mojego otoczenia. Wracam ostatnio do domu, a na korytarzu leży menel. Pijany, spodnie lekko zasikane, śpi. Wezwałam policję, wyprowadzili, ogarnęli temat sprawnie. Następnego dnia rano wracam po odprowadzeniu dzieci do szkoły i przedszkola, a tenże menel leży na korytarzu z jakąś blondyną równie pijaną
> a - i wtedy, i dziś. Może teraz Aurelia chodziłaby po prostu do przedszkola, kto wie, nawet prywatnego, Jedwabińscy byli zamożni, a tam panie wyłapałyby, ze z dzieckiem cos nie jest tak i zainteresowałby się ktoś z zewnątrz jej sytuacją domową. Gdyby natomiast Aurelią opiekowała si w 2025 jakaś
Nie chcę Ci się, bo akceptujesz bylejakość... Konkretna rejonowa od konkretnej prywatnej może być lepsza. Przedszkole publiczne mamy rewelacyjne. Ale w tym przypadku rejonowa jest beznadziejna i mowy nie ma o posłaniu tam dzieci
Zdecydowanie większym problemem hamującym aktywności zawodową kobiety i drenującym budżety domowe jest brak systemowej opieki senioralnej. Dziecko w wieku 3 lat idzie do przedszkola gdzie jest zaopiekowane do 17, potem szkoła, świetlica, zajęcia dodatkowe. To kosztuje ułamek kwot, jakie ponosi
kantonu, wcześniej siedzi z matką w domu. Żłobki/ przedszkola prywatne dla dwójki dzieci kosztują miesięcznie więcej niż netto zarobki miesięczne matki, poza sytuacją, gdy matka jest bardzo wąską specjalistką lub pracuje w miedzynarodowym korpo. Powoli się to zmienia, ale wciąż sytuacja kobiet z dziećmi
, ale młody w zeszłym roku dostał się do żłobka miejskiego ( pierwszeństwo - rodzina wielodzietna), więc czesne jest trochę niższe niż w prywatnym żłobku. Płacimy za cały miesiąc ok600 zł z wyżywieniem, a prywatne wołają już 1000 bez wyżywienia. Średni dostał się do przedszkola publicznego jako 2
życiem - może być kolejne 5 godzin w tygodniu. I od 3 roku przedszkole plus ww i ustawa. A potem oczywiście szkoła. I dla niektórych dzieci szereg zajęć prywatnych. 49 lat temu z pewnością nie było takich możliwości.
przekwalifikowałam na coś, co będąc matką w zagranicznych rozjazdach wszędzie da się wykonywać 🥳 Rozkręciłam pierwszą w życiu działalność, całą moją pensję pochłonęło prywatne przedszkole, po roku działalność zamknęłam ze względu na zagraniczną przeprowadzkę 🙈 Ale zdobyłam doświadczenie. Urodziłam drugiego