Soltys, jesli ma troche oleju w glowie to dobry pomysl, ale proboszcz... wszak wg jakis tam wytycznych zwierzeta duszy nie maja, a sw Franciszek to nie wiem skad sie wzial. Swoja droga zawsze mnie fascynuje jak dorosle osoby daja sie tyranizowac przez jedna.
Pan Bog kocha zwierzeta i nie odmawia im miejsca. Chetniej wpusci psa niz niejednego czlowieka. Sw Franciszek bodajze byl fanem zwierzakow.
. ekai.pl/blogi/ekoblog/x304/sw-franciszek-i-zwierzeta/ "W konsekwencji rozumiemy wreszcie, iż współczucie dla wszystkich istot żyjących jest ideą głęboko chrześcijańską, która po wiekach zapomnienia wreszcie odzyskuje należne jej miejsce." Przejdz sie do ksiedza i pogadaj z nim o tym, slabo jest sluzyc do mszy bedac (ewentualnie) w grzechu. A co
Sw. Franciszek z Asyzu jak wielu innych tzw. swietych katolickich spelnia role listka fogowego dla organizacji, ktora zawsze uwazala zwierzeta za rzeczy i nigdy nie liczyla sie z ich cierpieniem, zreszta z cierpieniem ludzi tez na ogol nie bardzo, o czym swiadczy wysylanie chrzescijan na wojny
rata.sofisticada napisała: > W jakich komunistycznych?! Nie kto inny jak sw. Franciszek tytulowal zwierzeta, > nawet trzode chlewna, mianem braci i siostr. Tyle ze sw. Franciszek mial lewicowy umysl. Owszem, miał. Dlatego jego bzdurzenie tak się lewactwu podoba. Po co więc pytasz, w
. Franciszek tytulowal zwierzeta, nawet trzode chlewna, mianem braci i siostr. Tyle ze sw. Franciszek mial lewicowy umysl. W Kosciele znalazl sie tylko dlatego, ze wowczas nie bylo lewicowych organizacji, w ktorych moglby sie zrealizowac. -- "Bywal w towarzystwie i bardzo sumiennie przestrzegal przepisow
Jeśli ktoś jest chrześcijaninem, to wierzy, że jednak psy nie są równe człowiekowi i człowiek ma prawo je zabić. Nie mówię tu o maltretowaniu tylko eliminacji zbędnych osobników. No jesli tak mysli wiekszosc Polakow katolikow, to rece opodaja. O Sw. Franciszku slyszales chlopie? Zastanawia mnie
nauk o milosierdziu i odpowiedzialnosci za bezbronnych, w tym i za zwierzeta; gdzie jest duch Sw. Franciszka z Asyzu?? Zginal w bojach o odzyskiwanie majatkow itp interesy...Przykte ale prawdziwe.. Podobniez wszelkiej masci politycy, ktorzy" bija piane" polityczna do upadlego ale nie widza
, to albo sie pomaga albo dzwoni po RSPCA. Ta organizacja cieszy sie tam ogromnym szacunkiem, zas u nas aktywisci to ciagle jeszcze swiry. Niestety, specyfika polska jest malo optymistyczna: tradycja katolicka i 'czyncie sobie ziemie poddana' (o Sw. Franciszku juz sie tak nie pamieta); komunizm ze
http://ekai.pl/blogi/ekoblog/x304/sw-franciszek-i-zwierzeta/ Ciekawa lektura . pzdr. -- “Mniej Te Deum, a więcej oleum” chyba Żeromski
Do sadu tych gnoi! To prymityw niczego nie rozumiejacy i neo-poganie, ktorzy tylko w niedziele chodza do Kosciola a w zyciu nie czytali Nowego Testamentu! Sw. Franciszek zwierzeta nazywal swymi mniejszymi bracmi a oni leza na nie kwas zracy.Gdy we Wroclawiu w 97 byla powodz to pozniej rozmnozyly