Jest już takie forum: BzW (Bezdzietni z Wyboru). Czasem czytam. Ludzie dzielą się na dwie grupy, są tacy którym się coś w mózgu wydziela jak patrzą na dzieci, robi im się wtedy dobrze i są tacy którym nic się nie wydziela i gdy patrzą na dziecko robi im się niedobrze. Większości się
Myślę, że dyskusja na ten temat nie ma sensu, to indywidualna decyzja każdego i nikt nikogo nie przekona, że warto miec lub nie miec dzieci. Ja na przykład nie wyobrażam sobie pozostac bezdzietną do końca życia, chciałabym miec kiedys jedno lub kilka dzieci, ale rozumiem i szanuję decyzję
Moim zdaniem to zalezy od tego czy sa bezdzietni z wlasnego wyboru, czy nie maja wplywu na zmiane tej sytuacji. Ci pierwsi napewno sa szczesliwi ale czy szczesliwsi od rodzicow? Dla jednych zajmowanie sie soba jest najwiekszym szczesciem dla innych poswiecanie sie dla najblizszych. Napewno
Moze rozsadny, ale czy my tu filozofie mamy uskuteczniac czy wypowiadac swoje poglady? Pozdrawiam wszystkich, ktorym wydaje sie, ze sa szczesliwi:)
ludzie z wyboru bezdzietni pewnie sa szczesliwi, ci ktorzy dzieci miec chcieli a nie maja pewnie szczesliwi nie sa. to samo dotyczy dobrej pracy, sukcesow zawodowych, sportowych i innych rzeczy ktorych mozna chciec albo i nie. nie bardzo rozumiem dlaczego mezczyzni sa wykluczeni z tego pytania
Znam, chyba jak wszyscy, ludzi z dziecmi, ktorzy sa szczesliwi i takich, ktorzy sa mniej szczesliwi. Znam bezdzietnych szczesliwych i mniej szczesliwych. Akurat nie posiadanie dziecka czyni ludzi szczesliwymi lub nieszczesliwymi. Tylko mnostwo innych rzeczy. Natomiast znam ludzi, ktorzy
rany! szczesliwa jestem dlatego, ze moge zyc tak, jak zyc chce. to jest dla mnie wazne. jedni majac dzieci sa szczesliwi, innym bez dzieci jest super. czlowiek sam skazuje sie na nieszczescie, gdy plodzi dzieci, poniewaz tak trzeba, tak wypada, bo inni maja, bo ludzie gadaja, bo to juz czas, itd
oczekiwania wobiec siebie, chca wpisac sie w kryteria tzw. normalnosci i wiele z tych osob naprawdy ulozyloby sobie zycie inaczej. Na pewno, jak juz dziecko sie ludziom zdarzy, to sa szczesliwi, bo my, ludzie, mamy zdolnosc przystosowywania sie do nowych sytuacji, i chemy byc szczesliwi, bo ciezko
Tak mi sie cos przypomnialo. Fakt ze niektorzy ludzie dzieci nie znosza, nie chca itp. i rzeczywiscie sa bez nich szczesliwi, ale sa tez tacy ktorym sie wydaje ze sa szczesliwi albo... mamy pewnych bezdzietnych znajomych, zapytani odpowiedza ze to ich wybor, nigdy dzieci nie chcieli, a
po to zebys mogl mi napisac, ze moze teraz jestesmy szczesliwi ale za 20 lat bedziemy samotnymi starcami nieradzacymi sobie z "pustka":P? -- "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
> > po to zebys mogl mi napisac, ze moze teraz jestesmy szczesliwi ale za 20 lat > bedziemy samotnymi starcami nieradzacymi sobie z "pustka":P?< Coś w tym jest. To ile macie lat? Jak będzie za 20? Może nie jest za późno?
Zbadali 200 par i doszli do wniosku?:D Uwazam,ze to nie ma zadnego znaczenia ,zarowno dzietni i bedzietni sa/moga byc z roznych powodow mniej szczesliwi.Bezdzietni tez maja problemy-inne.
trzy dni nie byla poza domem. Rodzice z gatunku tych trzesacych sie nad kazdym kichnieciem, dziecko niejadek od zawsze, wiec wszyscy szczesliwi, ze w ogole cokolwiek je. A ja nie bede zamykac jej kuchni przed nosem, niech je, co lubi, dzisiaj byla pizza (robilysmy same). Nie startuje do konkursu na
Dobra kobieto, czy Ty w ogole czytasz co napisane? Bo jakoś chyba nie. Nie odpowiedziałas na pytanie o to, czy sakrament jest gwarancja tego, ze ktoś nie zdradzi. Czy posiadanie mieszkania, domu, rodziny ale bez własnych dzieci, to juz nie tak? Czy jesli bez dzieci bedziemy szczesliwi, to
> nie tak? Czy jesli bez dzieci bedziemy szczesliwi, to źle? OK. Tylko nie mogę zrozumieć co macie przeciwko dzieciom. Co one wam zawiniły i w czym wam tak strasznie miałyby przezzkadzać. Przeciez zazwyczaj każda kobieta po urodzeniu dziecka wtedy wlaśnie odnajduje sens życia, wtedy wie, dla