Ja też jestem pielęgniarką w WSzZ i wiem że,świeżo upieczonych emerytek pracuje wiele. Więc z pewnością zasilają braki pielęgniarskie.
No nie nie , nie żartujcie sobie hehehe. Jedna ona biedna uratuje szpital? Bo przyszla na pól etatu do pracy hihihi.Po co? To jest dobre pytanie. MOze ktoś z głową odpowie. Bo ma małą emeryturę? Na pewno i niech nie wciska tu kitu że ratuje szpital do diabła.
jutro Hanna ma zabieg. Madziu trzymamy wszystkie kciuki ! -- Wybacz za literówki, ale to z emocji... :D Malwinka
Dziewczyny trzymajcie sie dzielnie! Cała nasza trójka trzyma kciku. Buziaki -- WIOSNA I MY www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/09e3bc48b110818c.html
Hanna...jestem w szoku, co ty wypisujesz, skąd tyle agresji? Nikt mi tu niczego takiego nie radził o czym ty piszesz... Bardzo się boję, ale jadę z pozytywnym nastawieniem do wszystkich (czyt. personelu) zakładam że wszyscy działają na rzecz i dbają dobro mojego syna... A ty jesteś strasznie
Nie jestem pielęgniarką. Jestem doktorem chemii. Nigdy nie pracowałam ani godziny w szpitalu. Nie mogłabym. Nie wiem skąd takie podejrzenie. Agresja jest nie u mnie, ale u pań, które dają Ci wspaniałe rady jak przeczołgać piguły. Mam bardzo dużo szacunku dla szeroko rozumianej słuzby zdrowia.
Witam i proszę o opinię na temat pani dr Płodowskiej oraz namiary na gabinet w którym przyjmuje. Dodam, że pracuje w szpitalu w Zdrojach
.Gdy przy następnej ciąży sytuacja będzie podobna pędzę do szpitala.Nie napisałam tego żeby kogoś nastraszyć ale żeby zasugerować że czasem musimy wziąść sprawy w nasze ręce.Słuchaj intuicji ona zawsze podpowie matce czy coś się dzieje.Mi podpowiadała że lekarze powinni wywołać poród.Oni mowili że
...ze w czasie choroby zony prof. Geremek był z nią ciągle w szpitalu, bo go widywałam jako pacjentka tego samego szpitala. KOmentarze, jakoby ona umiera a on na salonach Europy... sa OBRZYDLIWE.
No widzisz, Hanno, a rodzice chłopca a klasy mojej córki, lekarze, na szczęście niemłodzi, więc i ze sporą kasą i z prywatną praktyką, na stałe zatrudnili nianię, która niejedną noc przespała w ich domu. Pracując w szpitalu klinicznym niekoniecznie mogą pozwolić sobie na luksus wybierania godzin
Czy na Szopena szpital zapewnia ubranka dla malucha czy trzeba wszystko zabrac ze sobą?Jak z tym tam jest,moze ktos mi powiedziec?
Mają ubranka na pobyt w szpitalu, trzeba mieć tylko na wyjście. Pytałam położną co przynieść, powiedziała, że można ewentualnie chusteczki nawilżane dla dzidziusia i nic więcej. Jeśli to ma być poród rodzinny to tatuś powinien mieć specjalne ubranko flizelinowe (kupuje sie w sklepie medycznym
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=41113446&a=42781406 jedyne co o niej jest na szpitalach
Czy możecie podzielić się opiniami o Ordynatorze Oddziału Neurologicznego w szpitalu "Latawiec" Hannie Marczyńskiej. Według mnie ta Pani, bo ciężko ją nazwać lekarzem (lekarz powinien mieć choć odrobinę wyczucia w stosunku do pacjenta), jest bardzo niemiła, pacjentów i ich bliskich traktuje