call_me_loretta napisała: > Neurobiologia to nie jest cała nauka. Fizycy mają tu bardziej rozbieżne opinie. > Obserwacje neurobiologów niczego nie dowodzą. Zależność mózg - świadomość może > wynikać równie dobrze z tego, że mózg może być "odbiornikiem" świadomości, a ni
komarami. Podobna logika” – ocenia lekarz. Jego opinia ma podstawy, ponieważ wbrew zapewnieniom telewizyjnych ekspertów, nie istnieją żadne wiarygodne (randomizowane) badania naukowe, wskazujące na skuteczność zasłaniania nosa i ust w przenoszeniu wirusów układu oddechowego. W sprawie masek wypowiedziało
oddziału demencyjnego. Katleen Boydens, dyrektorka ośrodka ds. opieki medycznej, powiedziała: „Wielu cierpiących na alzheimera nie rozumie, czym jest ten zarazek i w jaki sposób się przenosi. Nie mamy pojęcia, jak przedostał się do nas wirus. Być może przynieśli go odwiedzający członkowie rodzin lub
siatki ogrodzeniowej w celu ochrony przed komarami. Podobna logika. Proszę Państwa, skuteczność masek nie może być określona przez telewizję, czy też uwielbiane przez mass-media "autorytety medyczne". Jedynym sposobem, aby naukowo zmierzyć skuteczność maseczki, jest przeprowadzenie randomizowanego
. Jest to jednak doskonały czas na krótkie podsumowanie i wyliczenie bzdur, przekazywanych opinii publicznej przez "autorytety" oraz większość mediów. 1. "Noszę maskę, by chronić Ciebie przed zarażeniem" Nie, proszę Państwa, nikogo nie chronicie - ani siebie, ani innych. Szczerze mówiąc, nie mogę
przeciwwskazania zdrowotne do noszenia maseczek (poza niektórymi psychiatrycznymi). W niektórych regionach trzeba je nosić nawet na otwartej przestrzeni. Jak podano - po konsultacjach medycznych. Do tej pory przeciwwskazania zdrowotne istniały, a teraz aktem prawnym ustalono, że już nie istnieją. To tak, jakby
wyznaczone dla regionów Alzano Lombardo i Nembro, pomimo wyraźnych zaleceń (zaznaczam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia). Jeszcze w zeszłym tygodniu, sam ze zdumieniem patrzyłem na reorganizację całego szpitala, gdy nasz wróg jeszcze pozostawał w cieniu: oddziały powoli pustoszały, wybrane procedury
jest opieką paliatywną tylko zaprzestaniem uporczywej terapii. nie ma w tym momencie znaczenia fakt, że 100 czy 50 lat temu tego typu postępowanie nie było znane. Po odłączeniu dziecko miało podawane tlen i było dokarmiane. Wchodzenie w czyjeś myśli w zaprezentowany przez Ciebie sposób jest nie na
odłączono od aparatury i okazało się, że przeżył wiele godzin i to w warunkach nie udzielenia pomocy medycznej, co nie ma nic wspólnego z permanentnym utrzymywaniem przy życiu. Sąd z tą chwilą miał twardy dowód, że opinia lekarzy była błędna. Dodatkowo pacjent w ekspresowym tempie uzyskał włoskie
mojemu zaskoczeniu udzielała sensownych odpowiedzi na moje pytania. Ludzie wierzący w Boga zaczęli mnie intrygować. Kilka miesięcy później poznałem innego Świadka, który miał dość dużą wiedzę medyczną. Kiedy zaproponował, że wyjaśni mi, w co wierzy, zgodziłem się, ponieważ interesowało mnie, co skłania