Dodaj do ulubionych

Lokdałn zabija

15.03.21, 10:33
Stany magazynowe krwi w niemal wszystkich lokalizacjach są na poziomie maksymalnym. W związku z tym stacje krwiodawstwa apelują o przekładanie wizyt, a w niektórych centrach wręcz zaprzestano przyjmowania chętnych określonych grup.

Oznacza to, że na masową skalę wstrzymane są zabiegi i operacje wymagające wspomagania krwią, a więc takie, które mają znaczenie dla zdrowia i życia pacjentów. Reżim PiS w walce z mniemaną pandemią poświęca życie tysięcy ludzi.
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: Lokdałn zabija 15.03.21, 10:39
      Czekaj.. znaczy, ze co?;
      Stacje Krwiodawstwa maja juz dużo zmagazynowanej krwi (nie obsługują honorowych i ozdrowieńcow) ale nikt jej nie chce i nie odbiera?
      • xiazeluka Re: Lokdałn zabija 15.03.21, 11:21
        Właśnie tak. Regionalne Centrum w Warszawie tak apeluje do krwiodawców:

        "Drodzy Krwiodawcy

        Z całego serca pragniemy podziękować Wam za Wasz cenny dar. Dzięki Waszej aktywności stany magazynowe krwi i jej składników są w pełni zabezpieczone.

        Mając na uwadze racjonalną gospodarkę krwią i jej składnikami, przed planowaną wizytą prosimy o sprawdzenie aktualnych stanów magazynowych na naszej stronie internetowej. Prosimy o przełożenie wizyty w przypadku, gdy stan zapasów Waszej grupy krwi jest wysoki.

        Dziękujemy za pomoc i wyrozumiałość."

        A tu aktualne stany magazynowe:

        krew.info/zapasy/
            • kalllka Re: Lokdałn zabija 15.03.21, 12:33
              W Polsce wciąż wszystko zależy od człowieka której zarządza. Jeden ludźmi, rozumiejąc język starej ekonomii, drugi-zasobami...
              U mnie, to pierwsze, ze względu na zdywersyfikowany model komunikacji-doskonale funkcjonuje. Jasne nie bez błędów jako ze wśród totalnie zrzędzących, za to szybko upublicznianych i poddanych pod osad opinii publicznej.
              A w Warszawie, niestety, rządzi w większości druga. Jako, ze obecna władza posiada oręż tedy cwaniaczki postanowiły odwrócić ten oręż przeciwko... Zwiaszcza panny, podbechtane piorunem w sieć pokazały jak łatwo się można nimi posłużyć za pomocą vicewersa. Jestem pewna ze francuskie skarpety znalazły nisze i za komplementy i szybciej z podstawionych ciastek przejmuja info i doją dwie strony.
              Dlatego tak, ważne sprawdzać bezpośrednio i każdy detal ( czas produkcji i wydealowania takiego jak ten sex- appealu)
    • polski_francuz Wirus zabija 15.03.21, 11:19
      xiazeluka napisała:


      " Oznacza to, że na masową skalę wstrzymane są zabiegi i operacje..."

      Bo i szpitale i ich personel sie koncentruje na zarazonych wirusem. By dac przyklad z Francji, to w Paryzu ponad 90 % lozek na ostrych dyzurach jest zajete przez takich zarazonych i zaczyna sie ich przewozenie do innych regionow.

      Lock-down, jak i noszenie masek, jest sposobem na zapobieganie rozprzestrzeniania wirusa. Czyli skutkiem a nie przyczyna.

      PF
      • xiazeluka Re: Wirus zabija 15.03.21, 11:29
        W Polsce zajętych jest ok. 20 000 łóżek kowidowych na 300 tys. ogólnie. Paraliż służby zdrowia polega właśnie na tym, że zamiast leczyć wszystkich, całość działań koncentruje się na walce z katarem C19, tak jakby inne choroby czy schorzenia przestały istnieć. To skandal i paranoja. Dziennie umiera na katar C19 kilkanaście osób, na raka ponad 100, podobnie jak na schorzenia kardiologiczne. Onkologia jest ważniejsza od mało groźnej infekcji kolanoświrusowej, której śmiertelność to marne 0,3%.

        Lokadałn jest więc mordowaniem, a nie ocalaniem ludzi. W imię ograniczenia nielicznych ofiar kolanoświrusa dopuszcza się do śmierci tysięcy pacjentów cierpiących na inne choroby. W 2020 roku zmarły w Polsce 5102 osoby na kowida i 40-60 000 ponad normę z innych powodów. To lokdałn, utrudnienia dostępu do lekarzy i dezorganizacja służby zdrowia jest powodem tych zgonów, a nie niegroźny populacyjnie wirusek.

        Noszenie kaganców przez osoby zdrowe w niczym nie pomaga, to element totalitarnej tresury niewolników, no ale w Twoim przypadku entuzjazm do takiej tresury jest zrozumiały.
        • polski_francuz Uciazliwy przywilej 15.03.21, 12:21
          xiazeluka napisała:

          Paraliż służby zdrowia polega właśnie na tym, że zamiast leczyć wszystkich, całość działań koncentruje się na walce z katarem C19, tak jakby inne choroby czy schorze nia przestały istnieć.

          Moze nie paraliz ale dezorganizacja. Sluzba zdrowia jest poddana naciskom medialnym i politycznym. Co do naciskow politycznych, bo stad sie bierze poczatek, to maja po raz pierwszy taki problem i nie wiedza co zrobic by: (i) polepszyc sytuacje sanitarna; (ii) nie dac upasc ekonomii.

          Osobiscie, bylbym postawil na szczepienia. To jest swiatlo w tym tunelu i za nim trzeba isc. Problemem jest liczba ludzi do szczepienia i wynikajaca z nich statystyka. Np. szczepionka Astra-Zeneca doprowadzila do kilku powiklan. Czy to wina szczepionki? A moze wina szczegolnego przypadku?

          Nielatwo decydowac w takim przypadku i nie zazdroszcze decydentom przywileju podejmowania decyzji.

          PF
      • xiazeluka Doktor Martyka, wpis na Twarzoksiążce z 12 marca: 15.03.21, 15:12
        Gdy prawie rok temu władze zamknęły kraj "tylko na dwa tygodnie", niewiele osób spodziewało się, że wprowadzone restrykcje będą trwały tyle czasu. Co więcej, dzisiaj tylko chyba skrajnie naiwni ludzie sądzą, że rząd zamierza przedstawienie pt. "pandemia COVID19" w najbliższym czasie skończyć.
        Jest to jednak doskonały czas na krótkie podsumowanie i wyliczenie bzdur, przekazywanych opinii publicznej przez "autorytety" oraz większość mediów.

        1. "Noszę maskę, by chronić Ciebie przed zarażeniem"
        Nie, proszę Państwa, nikogo nie chronicie - ani siebie, ani innych. Szczerze mówiąc, nie mogę wyjść z podziwu, że bzdura o ochronnej funkcji maseczek już tyle miesięcy doskonale się trzyma. Wirus jest wielokrotnie mniejszy, niż włókna w masce i bez problemu przedostaje się przez taką "barierę". Jest również całkowitą nieprawdą, że wirus "podróżuje" jedynie na kroplach, które maseczka zatrzymuje. Wirus doskonale przenosi się na cząsteczkach aerozolu oddechowego, dla których maseczki nie są żadną przeszkodą. Równie dobrze można postawić płot ze zwykłej siatki ogrodzeniowej w celu ochrony przed komarami. Podobna logika.
        Proszę Państwa, skuteczność masek nie może być określona przez telewizję, czy też uwielbiane przez mass-media "autorytety medyczne". Jedynym sposobem, aby naukowo zmierzyć skuteczność maseczki, jest przeprowadzenie randomizowanego kontrolowanego badania klinicznego, które uwzględnia zakażenie potwierdzone laboratoryjnie. Tylko takie badania są wiarygodne - nie telewizyjne opinie, choćby wygłaszał je profesor medycyny. I właśnie tego typu badania wskazują brak skuteczności masek w zapobieganiu transmisji wirusów układu oddechowego.
        Kolejny przykład braku logiki to argumentacja władz uzasadniająca konieczność noszenia masek w przestrzeni publicznej. Rząd twierdzi, że niebezpieczeństwo zarażenia występuje przy bliskim kontakcie, to jest w odległości mniej niż 1,5 - 2 metry oraz przez czas dłuższy niż 15 minut - bez maski. Dlatego właśnie mamy konieczność noszenia masek, gdyż nie wiadomo, kto jest chory. To teraz proszę mi wskazać, przy jakich czynnościach życia codziennego mamy kontakt z osobami obcymi, twarzą w twarz, z bliskiej odległości, przez co najmniej 15 minut. Na ulicy? Czy może w sklepie?
        I ciekawostka - chodzi o maseczki z filtrem i zaworem. Czy ktokolwiek się zastanawiał nad tym, że powietrze wdychane jest filtrowane, a wydychane wylatuje sobie bez żadnych ograniczeń? Jak to się ma do rzekomej ochrony innych?
        Jest jeszcze jeden fakt, który rzadko jest brany pod uwagę. Chodzi o zmniejszenie dopływu tlenu do organizmu podczas oddychania w maseczce. To jest fakt oczywisty, łatwy do samodzielnego sprawdzenia, choćby przez podręczny czujnik stężenia dwutlenku węgla - i nie zmienią tego telewizyjne dementi. Ludzki mózg jest bardzo wrażliwy na niedobór tlenu. Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci, których mózgi cały czas się rozwijają. Pierwszą reakcją na brak tlenu są bóle głowy, senność, problemy z koncentracją - czyli wszystko to, co wielu rodziców zaobserwowało u swoich dzieci, które były w wielu szkołach przymuszane do noszenia maseczki przez kilka godzin. Gdy mamy powtarzający się niedobór tlenu, organizm się adaptuje i symptomy te znikają, ale wydajność organizmu jest niższa, a mózg rozwija się znacznie gorzej. Utracone komórki nerwowe nie będą już nigdy regenerowane. Zastanówcie się nad tym Państwo za każdym razem, gdy każecie zasłaniać usta i nos swoim dzieciom.

        2. "Zamykamy gospodarkę, by zwalczyć wirusa i już niedługo wrócić do normalności"
        Dzisiaj już wiemy na 100%, że lockdown nie daje absolutnie nic. Rok temu mieliśmy tylko takie przypuszczenia, dzisiaj mamy pewność. Niestety, ta jedna z największych bzdur jest nadal utrzymywana. A wystarczy proste porównanie terytoriów bez ograniczeń i z ograniczeniami. Co widzimy? Że Kalifornia i Floryda mają prawie identyczne poziomy zachorowań - tylko Kalifornia jest zamknięta, a Floryda otwarta! Taka sama sytuacja w przypadku Dakoty Północnej i Południowej. Mają prawie identyczny wykres nowych zachorowań w czasie - przy blokadzie jednego stanu w porównaniu z wolnością w drugim. Ciekawie wygląda sytuacja dzisiaj w Europie: otwarta Szwecja i 46,5 zachorowań na 100 000 osób, całkiem zamknięte Czechy - 111,7 przypadków. Na pół zamknięta Polska 35,4, całkiem otwarta Białoruś: 11,9, zamknięte Niemcy: 10,1. Oczywiste jest dla każdej myślącej samodzielnie osoby, że zamknięcie kraju i restrykcje nie mają nic wspólnego z liczbą zachorowań, a utrzymywanie tej teorii, bez żadnego poparcia naukowego, to farsa. Szkoda, że tragiczna w skutkach

        3. "Ścisły reżim sanitarny, dezynfekcja wszystkich powierzchni"
        Z tego powodu wyłączone z użycia są miejsca, których nie da się często dezynfekować. Dlatego właśnie widzimy dezynfekcję w przestrzeni miejskiej, przystanków autobusowych, stolików, ławek i wszystkiego, co może być dotykane przez ludzi. Dlatego wiosną usilnie zalecane były rękawiczki jednorazowe (o których zresztą wielokrotnie mówiłem, że przynoszą więcej szkody niż pożytku). I nagle kilka dni temu czytamy w "Nature", biblii naszych "ekspertów", że przenoszenie wirusa SARSCOV-2 przez powierzchnie, klamki czy ubrania można uznać za niegroźne i pomijalne. Wpadka?

        4. "Odwołanie operacji planowych ze względu na konieczność zabezpieczenia miejsc dla chorych na COVID-19"
        Proszę Państwa, to jest zbrodnia. Pisałem o tym na wiosnę, że tego typu idiotyczne i nieprzemyślane działania spowodują więcej zgonów, niż COVID-19. Jak Państwo widzicie, wszystko to niestety się potwierdziło. W zeszłym roku mieliśmy 75 tysięcy zgonów z powodu ograniczenia dostępu do służby zdrowia. Rządzących niczego to nie nauczyło i ostatnia rekomendacja jest dowodem na to, że nadal bezmyślnie idą w tym samym kierunku. Głupota jest aż tak widoczna, że nasuwa się podejrzenie, że to nie głupota, a celowe działanie. Obyśmy się jak najszybciej otrząsnęli, gdyż dalsze tkwienie w korona-paranoi będzie kosztowało życie kolejnych tysięcy osób.
        Nie będzie poprawy, dopóki zamiast kierować się wynikami randomizowanych badań naukowych, będziemy słuchali przekazów medialnych, wypowiedzi naukowców sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne, których twierdzenia nie są poparte badaniami, natomiast są oni doskonali w obrażaniu tych, którzy się nie zgadzają z ich opinią. Najlepszym dowodem, ile warte są takie opinie, jest fakt, iż posiedzenia Rady Medycznej przy premierze nie są protokołowane, nie zostały też wytworzone jakiekolwiek inne dokumenty. Taką radosną twórczością "walczy się z pandemią". Dlatego właśnie umierają ludzie.
    • jenisiej Wszak można sprzedawać nadmiar krwi... 15.03.21, 16:40
      ...wampirom w celu dofinansowania służby zdrowia w ramach Nowego Polskiego Ładu.

      xiazeluka napisała:
      Stany magazynowe krwi w niemal wszystkich lokalizacjach są na poziomie maksymalnym. W związku z tym stacje krwiodawstwa apelują o przekładanie wizyt, a w niektórych centrach wręcz zaprzestano przyjmowania chętnych określonych grup.

      Należy też zwolnić wampiry z utrudniającego odżywianie obowiązku noszenia maseczek. Nie wątpię, że takie ułatwienia dla prześladowanej mniejszości zyskałyby poparcie lewicy (prócz euroosłanki dr Sylwii Spurek, która zresztą sama wygląda jak ofiara wampira).

      • kalllka Re: Wszak można sprzedawać nadmiar krwi... 16.03.21, 10:24
        Sprawdzona ramota.

        Co do zwolnienia z obowiązku noszenia maseczek (chirurgicznych)...niepotrzebne!
        Przypomnę, ze ich udział w życiu społecznym jest ekhm, inny niż, nie_wampirów.
        Jak sformułować zdejmowanie nakazu- maseczki, którego/której istota jest,
        kiedy się jest, a nie kto nie jest, ze tak powiem, wampirem?

        Ps.
        Podobne niedomowienia zostały wykorzystane by zaatakować guglowego translatora;
        www łacińskim trybie: „per aspera ad astra”... ze nęka.. ;
        Właśnie dzięki maseczkom wiadomo gdzie
        przy sentencji majstrowano podczas zmiany czasu Podobnym fotelem posłużono „załatwiając” protest polskich kobiet





Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka