Witam mam na imię Aneta mam 26 lat i mam córkę która ma 7 lat piszę tu z problemem z dziadkami (moimi rodzicami) problem polega na tym mieszkam z rodzicami oraz moją córką jestem samotną matką i straciłam pracę ale jestem w trakcie poszukiwania pracy ale nie w tym problem. Problem polega na tym że
Dalabym spokoj z tym trollem . Moze tak moze nie. A jak nie? Rozne akcje sie na swiecie dzialy w piwnicach trzymali, glodzili i gwalcili. Wiec wiesz.
kontakt z dziadkami bo obu stronach, ale czuję wewnetrzy konflikt i boję się sytuacji, w której mógłby dostać po głowie czy być poszarpany przez moją matkę. Teraz się na mnie obrazili, niby jakaś ulga jest, mimo wszystko czuje się nieswojo. Proszę o rady bo już sama nie wiem jak do tego podejść
Dziewczyno - oczywiście, ze jest Ci bardzo przykro, że masz rożne emocje związane z tą okropną sytuacją - żal, gniew, smutek, niedowierzanie, poczucie krzywdy, wkrw i inne - i one mogą się zmieniać. To oczywiście nie znaczy, ze nie kochasz rodzicowi, ze nie chcesz utrzymać z nimi relacji. A jedno
,ale wyszło między innymi na to,że jestem niedobrą matką,bo dzieci nie jedzą "dobrze"(=tyle ile chce dziadek) i nie robią siku na zawołanie(np.przed wyjazdem). Nie wiem,co mnie dzisiaj do nich(dziadków) poniosło,bo chciałam z tydzień odpocząć od "kaprysów" taty(a może to męskie klimakterium?).Gilbert po
rozumiem cię mam podobna sytuację, tyle tylko, że mieszkam z takim dziatkiem i z toksyczną siostrą. Sebuś synek siostry jest o rok starszy od mojego Marcina. Ponieważ małżeństwo siostry było zawarte tylko ze względu na dzieko, Seby było zawsze dziatkowi szkoda. Mój Marcin może tylko patrzeć jak
, dzieci na garnuszku dziadków ? Razem z rodzicami ? S. -- Kandydat na prezydenta Lech Kaczyński do wyborcy: Spieprzaj dziadu !
Czyli historia ma zatoczyć koło? Mam tak jak ona, odciąć dzieci od dziadków i zostać wydziedziczona?
> Przez charakter mojej matki wydziedziczyli nas obaj dziadkowie oraz dwie zmarłe bezpotomnie ciotki. Chcę chociaż po rodzicach coś odziedziczyć, a przypuszczam, że niestety ona przeżyje mojego tatę. Nic nie rozumiem. Jak przeżyje tatę, to tata cię nie wydziedziczy... Co do ciotek
wdzięczna, że to jej dom, itp. (Pomijam, że dom zbudowali dziadkowie męża i wychodzę z założenia, że to jego dom tak samo jak jego matki - oboje się w nim tak na prawdę "tylko" wychowali). Nie wiem jak do męża dotrzeć. Jak mu pokazać, że to co jego matka robi nie jest normalne.
– ale to już jest jej problem, jakoś go sobie załatwiła. Problem masz Ty. Twoje podejście do własności jest wg mnie dziecinne. Cytat: „(Pomijam, że dom zbudowali dziadkowie męża i wychodzę z założenia, że to jego dom tak samo jak jego matki - oboje się w nim tak na prawdę "tylko
> Dla mnie ideał to spotkanie z rodzicami 1xmiesiąc, ew jakieś dodatkowe, wyjątko > we akcje. Raz w miesiącu, to ja mogę wejść do sąsiadki na kawę, ale nie spotykać się z członkami najbliżej rodziny. Chyba, że rodzina jakaś bardzo toksyczna i trzeba kontakt sobie i dzieciom ograniczać
mnie też to dotkneło, moja mam pedagog z 30-letnim stazem, cudowny rodzic który nigdy nie popełniał błędów i chyba mam za to do niej żal. zawsze chciałam być inna, nigdy nie taka jak ona, ale cóż.... to nie takie łatwe, do tego jestem samotną matką, dziadkowie rozpieszczają pokrzywdzona
Drudzy dziadkowie też by powielali model? Zresztą nie wszystko jest zaprogramowane. Autorka jakoś nie powiela mechanicznie znanego układu. Dlaczego jej rodzice (umęczeni zyciem z toksyczną babunią) mieliby to robić?
, nawet Bogu ducha winni dziadkowie z drugiej strony.
na szczęście nie zawsze się sprawdza:) podobno najwięcej dziedziczymy po dziadkach i mam teraz tylko jedno poważne zmartwienie - mam nadzieje, że moje dzieci dziedziczenie po babci ograniczą do minimum:)))
Po jakich dziadkach, co Ty mówisz? Kobieta dojrzała, zawsze upodabnia się do swojej matki. Gdy jest młoda, próbuje zmienić się w kogoś zupełnie innego i to nawet jej się udaje. Ale ile lat można oszukiwać. Późnie przestaje się starać i prawda wychodzi na jaw, jest taka jak jej matka.