15.02.05, 06:30
Czy kiedykolwiek zlapales sie na tym, ze reagujesz na swoie dziecko nie tak
jak bys chchcial i dlaczego tak sie dzjeje?. Czy moze kiedys twoi rodzzice
tak reagowali.Lapie sie na tym ciagle, chcialabym wiedzziec , ile we mnie
jest z moich doswiadczen z dziecinstwa , czy zaoferuje mojemu dziecku te sama
szkole ,ktorej ja doswiadczylam,czy geny sa przeklenstwem,czy moze 'pieklo
jest w nas'?
Chcialabym wychowac moja coreczke bez tych obciazen,niestety im
starsza , tym bardziej zbliza sie do mojego ,niechcianego wizerunku
chodzacego nieszczescia. Czy to moja wina?


Obserwuj wątek
    • monika19782 Re: Toksyczni 15.02.05, 11:17
      Chyba nie ma na to rady. Zarzekałam sie przed urodzeniem córki że nigdy nie
      bedę taka jak moja mama i niestety czasami zachowuje sie tak jak ona, tylko ze
      ja wiem że to robie i potrafię przeprosić moje dziecko gdy niesłusznie na nia
      np. nakrzyczę moja matka do dziś uwaza że była swietna i idealna, ja mam na ten
      temat dokładne odwrotne zdanie.Pozdrawiam
    • aglesnik Re: Toksyczni 15.02.05, 12:54
      mnie też to dotkneło, moja mam pedagog z 30-letnim stazem, cudowny rodzic który
      nigdy nie popełniał błędów i chyba mam za to do niej żal. zawsze chciałam być
      inna, nigdy nie taka jak ona, ale cóż.... to nie takie łatwe, do tego jestem
      samotną matką, dziadkowie rozpieszczają pokrzywdzona dzieci, tata rekompensuje
      czas kiedy go niema i zostaje tylko ja ta okropna mama która zawsze czegoś chce
      i wymaga i strasznie trudno jest nie powielać cudzych błędów. ale wychowywanie
      dzieci to okropnie trudna sprawa i nikt nam nie obiecał, ze bedzie łatwo. ja
      ostatnio wybrałam się do psychologa dziecięcego, jak sobie radzić, kiedy
      wszyscy mnie krytykują i jak wytrwać w wymaganiach, rozmawianiu, uczeniu...
    • anastasia4 Re: Toksyczni 15.02.05, 14:36
      Absolutnie to nie twoja wina, że twoi rodzice popełnili błedy, ale jesteś w
      pełni odpowiedzialna za to jak postępujesz z własnymi dziećmi. Jeśli czujesz,
      że twoje postępowanie może je ranić, kształtować w nich osobowość "chodzącego
      nieszcześcia" powinnaś szukać pomocy i to jak najszybciej!!! Jeśli tego nie
      robisz popełniasz grzech zaniechania i za ten grzech, jako osoba dorosła,
      jesteś odpowiedzialna. Trudne dzieciństwo nie zwalnia z ponoszenia
      odpowiedzialności za własne czyny i własną postawę wobec dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka