mutandis to dotyczy psychologii, zarządzania czy historii sztuki ("wszyscy wiemy, że Mona Lisa to fajny obraz, ale jakie jego cechy sprawiają, że jest fajny?"). Może mniej to dotyczy ekonomii czy socjologii, ale tylko trochę mniej (jeśli się całkiem nie mylę). To o czym Pan pisze, to raczej przyjęte w tle
Ze społ-humów to pewno prawdziwą masówką jest prawo, finanse, zarządzanie. Psychologia by była, gdyby nie wąskie gardło. Czyli kierunki, które (przynajmniej w teorii) dają dobrą pracę. No chyba jeszcze politologia jest dość masowa. Kiedyś była moda na pedagogikę, to były czasy dla pedagogów, nie
No tak droga pani. Dawneij były od głowy za sprawdzanie egz. wstępnych- jakieś 2 tysiące w sumie. Nie macie żadnych recenzji, ekspertyz, zaproszeń na "godzinki" na zaprzyjaźnionej uczelni? Znajoma jest doktorem psychologii i samych ofert zajęć na studiach podyplomowych ma kilka każdego roku. W
> tylko jaka jest jakość pracy osoby, która z rozwianym włosem lata od zajęć do zajęć na 5 uczelniach (znałem taką panią całkiem niedawno) ? Ale czy osoba z rozwianym włosem chałturzy, czy nie, to już zależy od niej. Przykład: Pracownik naukowy z wydziału psychologii specjalizujący się w
publicznej, chcę wprowadzenia na jej miejsce wstępu do psychologii już w podstawówce, gdyż to Maslow, Asch, Milgram, Jones, Rosenhan i Zimbardo lepiej obronią nas przed anomią. Zamiast historii literatury przede wszystkim umiejętność komunikacji. Nowacka musi odejść razem z księdzem zapraszanym na lekcje
lepsze perspektywy pracy po studiach, tym mniej studentów rezygnuje z nauki. Uczelnie walczą ze zjawiskiem drop-outu między innymi poprzez dostosowywania kierunków do rynku pracy. Tę strategię dobrze widać na Pomorzu, które z planowaną elektrownią atomową i morskimi farmami wiatrowymi, staje się
SWPS od jakiegoś czasu jest uniwersytetem. Jeśli chodzi o psychologię to w rankingach są w pierwszej trójce uczelni kształcących w tym kierunku W tym roku na trzecim miejscu ( wyżej jest UW i UJ ) w poprzednich latach na drugim lub pierwszym. Kiedyś faktycznie chyba przyjmowali bez listy
Psychologia to są po prostu dość ciekawe studia. Ale samo skończenie psychologii to dopiero początek, te studia zakładają kolejne lata dokształcania (plus płacenia za to dokształcanie) w konkretnym zawodzie. Po samych studiach można próbować pracy w szkole, w poradniach psychologiczno
zwykłej można sobie te testy stukać, pracy z pacjentem jest 20 h, sporo urlopu. Jak bym chciała iść szybko do pracy, to bym sobie wzięła pedagogikę, może specjalną, na dobrej uczelni. Szybciutko znajdę pracę, już na studiach. -- Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
nauka psychologii i konkretnych narzędzi, również psychoterapeutycznych. SWPS to akurat porządna uczelnia, kadrę ma świetną, nie ma się czego czepiać.
Ponieważ twierdzisz, że psychologia nie jest nauką, to założyłam, iż ty nie widzisz dla niej miejsca na uczelniach wyższych, załapujesz? Sorry. Niestety nie ma to sensu, bo uczelnie sa pelne nie-nauki, wiec uznanie czegos za nie-nauke nie moze tego wykluczac z grona kierunkow do studiowania
. Ponieważ twierdzisz, że psychologia nie jest nauką, to założyłam, iż ty nie widzisz dla niej miejsca na uczelniach wyższych, załapujesz? Sorry.
Uniwersytet Ignatianum w Krakowie (dawniej Akademia Ignatianum w Krakowie) – uczelnia kościelna prowadzona przez Towarzystwo Jezusowe posiadająca państwowe uprawnienia do prowadzenia studiów wyższych. Tworzą ją dwa Wydziały: Filozoficzny i Pedagogiczny. Wydziały Filozoficzny i Pedagogiczny