To paradoks instytucjonalny: o dostosowaniu reprezentacji obywateli do rzeczywistej liczby mieszkańców decydują ci, których mandaty są przedmiotem tego podziału. A to rodzi pytanie, czy interes polityczny nie może okazać się ważniejszy od konstytucyjnej zasady równości wyborów… Dane GUS pokazują bezlitośnie, że wieś wymiera, małe ośrodki miejskie się wyludniają na rzecz tych największych.
Łączny szacowany bilans: Wywiad państw zachodnich oraz niezależne ośrodki analityczne szacują łączną rzeczywistą liczbę zabitych ukraińskich cywilów na od 50 000 do 100 000+ osób . To moje pytanie teraz: od jakiej liczby zabitych cywilow mozna mowic o eksterminacji? Pol miliona? Milion? Ile jeszcze roSSkie ku... moga ludzi zabic az uznamy, ze to juz przegicie pały? > Od poczatku roku z rak ruskich zginelo 2200 cywili.
Co też zresztą zakwestionowała Komisja Wenecka. Kluczowe Zgromadzenie Ogólne I teraz fundamentalne pytanie – co się zmienia w Trybunale po złożeniu ślubowania przez Berka? Na razie nic - Berek będzie pewnie koczował z pozostałymi sędziami gdzieś w korytarzu. Ale może wiele – ale to nie zależy tylko od Berka.
Tym bardziej dziwi mnie zachowanie kobiety, która ponad 20 lat temu sama puściła tego pana w trąbę, a teraz zachowuje się niemal jak druga wdowa. Miejscowość jest mała, więc ludzie już zaczynają gadać. Nikt jednak nie zwrócił jej uwagi. Wdowa nie ma na to siły, a poza tym powtarza, że przecież nie może nikomu zabronić odwiedzania grobu. Jestem z wdową blisko i widzę, ile kosztuje ją widok kolejnych serduszek i romantycznych dedykacji od narzeczonej sprzed dwóch dekad.
Biznesmen i Diogenes Biznesmen przyjechał do Koryntu w interesach i zobaczył na skraju agory człowieka leżącego w wielkiej glinianej beczce. Obok stała miska z garścią oliwek i kawałkiem chleba. Człowiek wygrzewał się w słońcu, jakby miasto wokół w ogóle nie istniało. – Dlaczego tu leżysz? – zapytał biznesmen. – Jest południe, ludzie pracują
Mam wrażenie, ze skoro wszystko wyglada jak SUV/crossover to wlasnie inne budy zacyznaja byc poszukiwane... Pytanie kto pierwszy zacznie odpowiadac na takie potrzeby. > Zdychają kompakty, bo ludzie wolą "kompaktowe crossovery". > Zdychają auta miejskie, bo już prawie nikt nie chce "jeździć małym" (tutaj doda > tkowo przepisy dotyczące obowiązkowego wyposażenia takich aut na rynku UE spraw > iają, że "maluch" musi kosztować prawie tyle, co auto większe).
Problemem jest to, że ludzie nie chcą "sensownych aut". Zdechły nieodwracalnie najlepsze samochody rodzinne (minivany i eurovany), nie dlatego, że były złe (wprost przeciwnie - miałem dwa minivany segmentu C i praktyczność tych aut przy rodzinie z dziećmi jest wzorcowa), ale dlatego, że ludzie...
Trzeci każde pytanie traktuje jak zamach na ojczyznę. Czwarty najwyraźniej uznał, że im mniej argumentów, tym większa konieczność podniesienia głosu. A wszystko podlane sosem wielkich słów. Ojczyzna. Naród. Suwerenność.
Może sozologja. Nauka o wpływie ludzi na środowisko ludzi. Schodząc do szczegółu: już tutaj pisaliśmy o tym, że elektrownie węglowe nie wypuszczają zanieczyszczeń do atmosfery. Kiedyś tak. Czyli, jeżeli mamy wszystko na prąd z elektrowni węglowej, to sobie życia nie skracamy.
Drugie pytanie - na prawde myślisz, że obecny Prezydent USA nie realizuje zaplanowanej wcześniej strategii ? Jak popatrzysz na wcześniejsze znaki, to to nie są chaotyczne działania. One mają cel, chociaż sprzedaje się to jako cechy osobowości.
Później następuje eskalacja i z takiego uczucia rodzi się płomienny romans, bardzo głęboka miłość romantyczna, trwający całą dobę zachwyt drugim człowiekiem. Proza życia oczywiście przychodzi, ale dopiero wtórnie. 3. Wzorzec C - Uczucie silniejsze niż śmierć Mało znam takich przypadków. Kojarzy mi się pewien przykład z dalekiej rodziny. Kwiecień 1939.