Obecnie mam dwoje dzieci córkę i synka. Córkę urodziłam w wiku 19 lat i bardzo byłam niedojrzała. Była ona dla mnie problemem bo nie mogłam jak koleżanki iść na dyskotekę czy na piwko. Teraz mam 25 lat kilka tygodni temu urodziłam syna i coraz częściej myślę o kolejnym dziecku. Jak kiedyś było
zajrzyj na wielodzietni.net
Wielodzietność w większości wynika z poglądów religijnych i następuje wtedy gdy dorośli ludzie zaprzestają antkoncepcji lub stosują tzw.kalendarzyk. Wszystko w porządku jak ich na to stać to ich decyzja i ciekawe doświadczenia (sama mam trójkę dzieci i wiem że jest to niezła jazda) natomiast
Zgadzam się. Nie są nam potrzebne takie ulgi.
Już oficjalnie dołączylam do klubu wielodzietnych :) Wątek pochwalny ale uznałam że można się chwalic włosami to i trzecią córką można
gratulacje! Zdrowia dla mamy i córeczki!
Jeśli kogoś jest stać na tyle dzieci to nie widzę problemu. Ale jakże właśnie często jest tak, że są to właśnie patologie. W takich rodzinach jest jeszcze jedno zjawisko, które mnie niepokoi. Obowiązek wychowywania maluchów przez starszych. Dlaczego dzieciom zabiera się dzieciństwo. Jeśli kto
Mowy nie ma.
Model mojej rodzinki pochodzenia to 2+2. Mnie zawsze marzyła się duża rodzina. Na razie mam trójeczkę. Myślę, że jeszcze jedno by się przydało. Ale na forum i nie tylko na wielodzietność patrzy się podejrzliwie. To efekt 500+, czy zawsze tak było, a ja tego nie widziałam? Nie każda wielodzitność to
Na każde odstępstwo od średniej pewien rodzaj ludzi patrzy podejrzliwie: nie chce mieć dzieci, chce mieć tylko jedno dziecko, chce mieć więcej niż troje... ale także na rudych, o ciemniejszej karnacji, chudych, grubych- nie dogodzisz.
Już taki był, co miał ośmioro dzieci i rządzić nie umiał . Odetchnęliśmy z ulgą jak odszedł , a ten co ma pięcioro to będzie lepszy?
jesien884 napisała: > Już taki był, co miał ośmioro dzieci i rządzić nie umiał . > Odetchnęliśmy z ulgą jak odszedł , a ten co ma pięcioro to będzie > lepszy? Nie dowiemy się, jak nie sprawdzimy.
Co o tym sądzicie.? Pytanie to nasunęło mi się w związku z wypowiedzią Papieża,że człowiek to nie królik i kobieta nie powinna być królicą i rodzić do niedoskończoności. Moje zdanie to takie. Jeśli kogoś stać na wychowywanie gromadki dzieci, nie stęka, że klepie biedę i zapewnia dziecku wszystko
też marzyłam o 4 dzieci zakończyłam na 2, gdy mi jedno zachorowało moje marzenia się zmieniły dobrze jest jak rodzą się zdrowe dzieci a gdy ich jest wiele i czasami chore to już wole nie myśleć co przeżywaja takie rodziny
...jest rzeczywiście dla wielu ludzi świadomym wyborem. Ale dla wielu NIE jest. Jakie są ich proporcje - nie wiem. Ale chyba wszyscy się zgodzą, że POWINIEN to być świadomy wybór. A bez oświaty seksualnej nie jest to możliwe.
Jesteś nienormalna? Nawet Indris przyznał mi rację, że nie wolno wszystkiego wrzucać do jednego worka.
w ogóle czasu na kompa.. Widzę, że chyba poradziłabym sobie z taaaaką wielodzietnością, ale kręgosłup strzeliłby mi szybciej niż strzelił i byłabym taaaaka wymęczona.. -- Moje maleństwa
Ale za to, jak zostaniesz "tylko" ze swoją kochaną trójką, to będzie dla Ciebie pikuś :) W którymś momencie zaczniesz się nudzić ;) -- Nasza Hania kto nie wierzy, niech posłucha kociego mruczenia!
to milość do dzieci i dlatego się je poczyna? Czy wielodzietność oznacza, stałe bezmyślne współżycie do którego społeczeństwo dokłada.
A mnie się zdawało, że problemem u nas od dziesięciu lat jest małodzietność lub nawet bezdzietność. Szkoły pustoszeją, na uczelniach też znacznie mniej ludzi. Patologia to inny problem, istnieje także w rodzinach z jednym dzieckiem, tu należy leczyć głowę nie narządy płciowe. Jakieś 70 lat temu w