Dodaj do ulubionych

Wielodzietność

17.09.18, 21:30
Model mojej rodzinki pochodzenia to 2+2. Mnie zawsze marzyła się duża rodzina. Na razie mam trójeczkę. Myślę, że jeszcze jedno by się przydało. Ale na forum i nie tylko na wielodzietność patrzy się podejrzliwie. To efekt 500+, czy zawsze tak było, a ja tego nie widziałam? Nie każda wielodzitność to patologia. Nie boję się HK ani jednorożców wink
Obserwuj wątek
    • livia.kalina Re: Wielodzietność 17.09.18, 21:35
      Na każde odstępstwo od średniej pewien rodzaj ludzi patrzy podejrzliwie: nie chce mieć dzieci, chce mieć tylko jedno dziecko, chce mieć więcej niż troje... ale także na rudych, o ciemniejszej karnacji, chudych, grubych- nie dogodzisz.
      • boczek150 Re: Wielodzietność 18.09.18, 13:15
        Nic dodać nic ująć. Pozdrawiam.
    • alicia033 Re: Wielodzietność 17.09.18, 21:37
      zetkaad napisał(a):

      > czy zawsze tak było, a ja tego nie widziałam?


      zawsze tak było.
    • alpepe Re: Wielodzietność 17.09.18, 21:42
      trójeczkę? Że niby rozmiar stanika?
      • memphis90 Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:04
        .... naprawdę?
    • sko.wrona Re: Wielodzietność 17.09.18, 21:49
      Jak by nie było, według obecnych standardów trójka to już wielodzietność 😉 Podobno najtrudniej zdecydować się na trzecie, potem już jest z górki. My od razu z rodziny 2+2 przeszliśmy do 2+4, więc nie wiem jak to jest zastanawiać się nad czwartym dzieckiem, my naszego łobuza dostaliśmy „w promocji”😁
      Mam to szczęście, że mieszkam w części kraju gdzie takie większe rodziny nikogo nie dziwią.
      • grrru Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:29
        No dobra, dają kartę dużej rodziny ale troje dzieci to nie jest jakaś ogromna rodzina, bez przesady.
    • luvyana Re: Wielodzietność 17.09.18, 21:55
      gdybym była młodsza, a byłoby mnie stać, albo byłoby mnie stać i byłabym młodsza (dlaczego to tak rzadko idzie w parze?) chciałabym mieć siódemkę.
    • grrru Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:20
      Na forum patrzy się też podejrzliwie na brak bidetu smile Poza tym ludziom nie dogodzisz. Każdy model rodziny jest zły.
      Brak dzieci - egoiści, nasze dzieci tyrają na wasze emerytury
      Jedynak - biedne dziecko, maminsynek lub księżniczka z deficytami społecznymi
      Dwoje dzieci - a czemu nie parka, a za mała różnica wieku, a za duża różnica wieku
      Troje dzieci - wielodzietna patologia
      Czworo dzieci i więcej - oszołomy bez wiedzy o antykoncepcji
      • mgla_jedwabna Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:38
        Jakby mnie ktoś zapytał o "parkę" w odniesieniu do rodzeństwa, odpowiedziałabym "bo nie planuję chowu wsobnego".
        • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:41
          Dla mnie to też lekko obrzydliwie brzmi. Nie mam pojęcia, skąd to parcie na różnopłciowe rodzeństwo.
          • truscaveczka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:49
            Bo synek to prestiż, a córka się na starość rodzicami zajmie <rzyg>
            • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:56
              Ja właśnie słyszę "to pewnie teraz chciałabyś synka" od ludzi, których akurat o takie myślenie nie podejrzewam.
              • truscaveczka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:59
                Ja mam tzw parkę i słyszałam to wypowiedziane jako oczywistą oczywistość. Okropne.
          • disco-ball Re: Wielodzietność 18.09.18, 11:15
            mnie to strasznie bawi, jak ktoś się tak podnieca, ze moje trzecie dziecko to dziewucha. No, kurczę, to by była tragedia, gdyby był trzeci syn. A tak to zawsze "będzie przy mamusi, poda szklankę i będę mogła stroić". Pfff... No, chłopca to do okna życia musiałabym upchnąć wink
            • jolie Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:22
              Ja mam 3 chłopców i przy 3. niektóre osoby składały coś a la kondolencje, że "znowu się nie udało i nie ma dziewczynki". Zresztą wystarczy poczytać ematkę - syn, cóż, trudno, dopust Boży, córka - prawdziwa radość dla matki. Masakra.
              • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:59
                Ja już chyba limit radości wyczerpałam i wszyscy uważają, że teraz czas na dopust smile To znaczy od kiedy znamy płeć to nikt nie odważy się komentować, ale wcześniej słyszałam coś w stylu: to pewnie teraz chcesz syna.
              • zetkaad Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:26
                No ja mam 3 dziewczynki. Wiem o czym mówisz big_grin
          • mgla_jedwabna Re: Wielodzietność 18.09.18, 17:59
            Z pragnienia, by dzieci były miniaturkami dorosłych. On i ona. Obowiązkowo on starszy i wyższy, ona młodsza, mniejsza, słabsza.
    • ania-z-lasu Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:25
      Powiem ci, że jak mnie urodziło się drugie dziecko, to były osoby, które martwiły się, że mi się stopa życiowa obniży big_grin
      Jeśli kochasz dzieci, chcesz mieć liczną rodzinę, stać cię na to i bycie rodzicem jest twoim świadomym wyborem, to rób swoje i nie oglądaj się na innych. Nie będziesz chyba spowidać się obcym babkom na forum i przwiązywać wagi do ich opinii ?!
      • zetkaad Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:36
        Ja nie pytam forum o zgodę smile
        Po prostu jestem ciekawa, czy zawsze tak było, czy tylko część nienawiści do pisu przelało sie na dzieci urodzone jako 3 po 2015 roku. Jestem ciekawa, czy np 10 lub 20 lat temu też na wielodzietnych patrzono podejrzliwie. Moi rodzice nigdy sąsiadów dzieciorobami nie nazywali.
        • grrru Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:40
          Po prostu Twoi rodzice są osobami, które wiedzą co to kultura osobista. Człowiek na poziomie w ogóle nie używa takich określeń.
          Ja mam przechlapane po całości, bo zaczęłam się rozmnażać "w erze PiSu" big_grin
          • ania-z-lasu Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:02
            Na pewno chodziło ci tylko o pińcet plus!!! Połaszczyłaś się co? big_grin wink
            Jedyny ratunek, to jeśli dzieci urodzone przed 500+ wink
            • grrru Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:12
              Gorzej! Staraliśmy się, staraliśmy i nic. Dopiero po zmianie władzy moja płodność wstała z kolan smile
        • ania-z-lasu Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:00
          Ależ nie chodzi o formalną zgodę. Chodzi o to konkretnie : "Myślę, że jeszcze jedno by się przydało. Ale na forum i nie tylko na wielodzietność patrzy się podejrzliwie." Czyli jednak wygląda na to, że opinia innych powstrzymałaby cię w pewnym stopniu od decyzji poczęcia kolejnego dziecka? Wytłumacz jeśli się mylę.
          • zetkaad Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:10
            Właśnie jak już wysłałam to zwróciłam uwagę, że to ale mi nie pasuje wink
            Myślę, że moje plany zrealizuję, ale będzie mi bardzo przykro jeśli ludzie będą gratulować i robić głupie aluzje do połaszenia się na kasę.
            • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 02:05
              Ale obowiazku brania tej kasy nie ma smile znam osoby ktore nie biora bo tak i koniec. Wiec mozesz nie brac i tym zamykac usta debilom co z takim tekstem wystartuja a mozesz tez brac i wymyslec jakis ostry tekst na debili smile
              • aguar Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:33
                A najlepiej to brać i oddać np. komuś z jednym dzieckiem, ale w trudniejszej od Ciebie sytuacji finansowej. Na pewno taka osoba zamknęłaby mi usta, w sensie, że źle bym nie patrzyła na jej wielodzietność tylko z szacunkiem.
                • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:35
                  Albo bez dziecka, bo będzie mu trudniej na starość i niech sobie spokojnie odkłada sad
                  • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:40
                    Tacy co nie maja dzieci to raczej sami moga a nawet powinni sobie ta starosc zapewnic w koncu maja jednak latwiej finansowo w zyciu niz ci co maja dzieci co jest logiczne. No chyba ze ktos jesr nieodpowiedzialny albo faktycznie przez cale zycie malo zarabial i nie mial z czego.
                    • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:26
                      Moim zdaniem 500 plus powinno iść na bezdzietnych - jeżeli pozostaną bezdzietnymi to dodatkowe pieniądze przydadzą im się na starość (rodzicom w takiej sytuacji najczęściej pomagają dzieci), natomiast jeśli później się rozmnożą to też dobrze bo będą mieć jakąś pulę na najtrudniejszy pierwszy rok.
                      • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:31
                        Proponujesz zasiłki na zdrowych, dorosłych ludzi?😂😂😂
                        • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:52
                          A matki to też nie są (poza wyjątkami) zdrowe i dorosłe ludzie?
                          • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 11:07
                            Nie ma zasiłków dla matek. Są dla dzieci (niedorosłych).
                            • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 11:09
                              I te pieniądze wydają dzieci?
                              • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 11:26
                                To zależy od wieku. Moja starsza córka w zeszłym tygodniu sama wybrała i zapłaciła za ciuchy w sklepie, młodsza też sama zapłaciła, ale ja pomagałam w wyborze. Więc jak: same wydały czy nie? Tak z innej beczki: jestem przeciwniczką większości zasiłków (w tym 500+), a twój pomysł dofinansowywania zdrowych, niezaradnych dorosłych uważam za absolutnie beznadziejny.
                                • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:03
                                  Bezdzietność nie równa się niezaradność, mogliby dawać wszystkim bezdzietnym - zaradnym i niezaradnym. To bezdzietni wkładają do państowych szkół, żłobków i przedszkoli sami nie korzystając.
                                  • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:20
                                    Korzystali jako dzieci, teraz oddają😀. Oczywiście, że bezdzietność nie równa się niezradność, ale gdy zdrowy dorosły chce dla siebie zasiłków to jest albo niezaradny albo niezbyt bystry. Polecam podręcznik typu „podstawy ekonomii” abyś zrozumiała czym kończy się nadmierne rozdawnictwo.
                                    • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 15:12
                                      Bezdzietnych jest mniej w społeczeństwie więc bardziej "opłaca" się im dać niż dzietnym.
                                      • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 15:36
                                        Podaj mi jeden powód, ale sensowny, dlaczego opłaca mi się dać tobie pieniądze.
                                        • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 15:48
                                          Taki sam jak ja Tobie mam dać na Twoje własne bachory big_grin Ja żadnego pożytku z nich nie mam.
                                          • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 16:06
                                            Nie mam bachorów, mam dzieci. Utrzymujemy je z mężem. Co miesiąc zabiera się nam o wiele więcej pieniędzy niż oddaje w postaci 500+. Jestem przeciwniczką większości zasiłków. Jak widać potrafią wyciągać po nie swoje pazerne łapy nawet dorosłe pełnosprawne bachory.
                                            • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 18:54
                                              Przepraszam.
                      • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:33
                        Ty zarty sobie robisz?
              • aamarzena Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:50
                Jak ktos uważa, że ludzie mają dziś dzieci dla 500+ to myślisz, że uwierzy, że ta czy inna osoba 500+ nie bierze? Ma mu wyciągi z konta pokazywać? Z drugiej strony dlaczego nie miałaby brać? Pieniądze są dla dziecka, a ludzie i tak będą gadać. Bo ludzie zawsze gadali, gadają i gadać będą. A to za dużo dzieci, za mało, za wcześnie, za późno, nie taka płeć, za duża/za mała różnica wieku, za wcześnie do pracy wraca albo kura domowa itd. Wszystkim nie dogodzisz. Dlatego nie ma co się unosić honorem bo sąsiad wujka Franka albo znajoma z pracy stryjenki cos tam powiedzieli, tylko patrzeć na swoje i swojej rodziny potrzeby i możliwości.
        • livia.kalina Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:00
          >Moi rodzice nigdy sąsiadów dzieciorobami nie nazywali.

          A matki niewieloródki nazywali "paniami, których dzieci nie mają grobu"? To wyczytałam na wielodzietni.org. Jak widzisz oberwać można z każdej strony.
          • grrru Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:03
            O co chodzi z tym brakiem grobów?
            • lucyjkama Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:11
              No że skrobały się....
              • grrru Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:14
                Dziwaczne myślenie. Z tego punktu widzenia podejrzany jest każdy, kto ma mniej dzieci niż wynika z czasu pomiędzy ślubem a menopauzą kobiety. Tacy z sześciorgiem dzieci też mogą mieć jeszcze ze troje bez grobów.
                • evee1 Re: Wielodzietność 18.09.18, 03:40
                  Biorac pod uwage, ze dawniej kobiety mialy po kilkanascioro dzieci, to nawet wiecej niz troje.
              • bulzemba Re: Wielodzietność 18.09.18, 19:45
                lucyjkama 17 napisała: >No że skrobały się..

                chciałabyś. Chodzi, że te kobiety nie dały szansy nawet się spłodzić tym dzieciom.
                • livia.kalina Re: Wielodzietność 18.09.18, 20:12
                  ja to raczej (po długich namysłach) odebrałam jako i jedno i drugie w jednym. Generalnie uśmiercanie bez prawa do godności. Przypominam, ze tak się odbyła głośna schizma i z hukiem wylecieli zwolennicy tzw metod naturalnych. Pozostali uznali je za niegodne, niezgodne z zamysłem boskim.....
          • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:27
            O Boże, ale ohydztwo, a uważałam je za takie miłe, sympatyczne choć niezbyt inteligentne grubcie.
        • echtom Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:34
          "Moi rodzice nigdy sąsiadów dzieciorobami nie nazywali."

          Kiedy mieszkałam na wsi, matka 4 dzieci opowiadała mi, jak starała się ukrywać jak najdłużej kolejne ciąże przed teściową po tym, jak tamta skomentowała trzecią ciążę sąsiadki: "Jak maciora".
          • vitreous Re: Wielodzietność 18.09.18, 04:29
            Moja matka komentowała w podobny sposób kolejne ciążę sasiadek. Jako dziecko przyjmowałam to jako najswiętszą rację, ale marzyłam i dalej marzę o dużej rodzinie.
          • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:28
            Prymitywna kobieta.
        • claudel6 Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:33
          nie zawsze. tylko odkąd antykoncepcja jest dostępna, a przeciętne polskie zarobki to bida. powoływanie na świat gromady dzieciaków w statystycznej sytuacji to zazwyczaj patologia. wyjątki to ci, których stać i się celowo, nie randomowo, rozmnażają (z różnych powodów). ale statystyki (i stereotypów) nie buduje się na wyjątkach.
          • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:42
            Tutaj nikt nie zna niskich zarobków smile
          • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 02:09
            Te statystyki to wiesz smile lipa. One sa robione na oficjalnych zarobkach a kto dzisiaj rejestruje pracownika na jego pelna pensje? No na bank nie wiekszosc prywatnych firm.
            • minerallna Re: Wielodzietność 18.09.18, 03:03
              jola-kotka napisała:
              Te statystyki to wiesz smile lipa. One sa robione na oficjalnych zarobkach a kto dzisiaj rejestruje pracownika na jego pelna pensje? No na bank nie wiekszosc prywatnych firm.

              Nie każdy jest takim pracodawcą ja Wy. I jeszcze publicznie się do tego przyznawać ( nie pierwszy raz o tym piszesz).
              • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:37
                Napisalam ? My. Hm czytam nie widze ale moze i my albo nie. Ale odchodzac od " wy" no to tak czesto jest i nie ma co udawac, ze nie na potrzeby forum.
              • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:48
                A jak juz tak serio potraktowac temat to w branzy " wy" nie ma takiej mozliwosci bo to sie nie oplaca, nie bedziesz miala pracownika na jakim ci zalezy ale juz np. W branzy mojego ojca to jest nagminne .
      • disco-ball Re: Wielodzietność 18.09.18, 11:18
        Hahaha a propos: mój ojciec się martwił, ze "stracę figurę". Po trzecim mam figurę, jak przed pierwszym, wiec czarny scenariusz się nie sprawdził smile
        • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:08
          Po pierwszy przytyłaś 30 kg i tak już zostało więc zgadza się, że masz taką samą figurę big_grin
          • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 13:00
            Napisała przed pierwszym.
    • leann32 Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:49
      Mam to samo, trojka dzieci. Uznalismy z mezem ze są tak cudowne, ze pora jeszcze na czwarte smile znajomi tez niwdawno powitali czwarte, sa wspaniałą rodziną. Nas stac, pokoj juz gotowy, auto 7 osobowe jest - wiec tylko czekam az najmlodszy sie uspokoi z fazy buntu kilkulatka i chyba podziałamy smile
      • ania-z-lasu Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:02
        Ech, zazdroszczę.
      • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:09
        A nie jesteś zmęczona?
    • edelstein Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:57
      wielodzietni.org 😎
      • zetkaad Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:58
        Pisałam, ze nie boję się jednorożców i mam kocyk z HK
        • zetkaad Re: Wielodzietność 17.09.18, 22:59
          Dziecka pod nim nic nie opętało wink
        • edelstein Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:06
          Jednorozec jest katolickim symbolem😎 no niestety wielodzietni kojarza mi sie z mocnym skrzywieniem religijnym
          • zetkaad Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:12
            A dlaczego?
            • edelstein Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:13
              Jakims dziwnym trafem wszyscy byli mocno wierzacy😎
          • lucyjkama Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:17
            A ja znam takich wielodzietnych, skrzywionych. Dzieci mają 6. Ich dwie najstarsze córki kumplują się z moją. Dzieci na edukacji domowej. Bardzo fajne te dzieci i rodzice też. Nie przeszkadza mi że religijnie mocno działają. Widać, że bardzo się kochają. Nawet im troszkę zazdroszczę.
            He he, najstarsza dziewczynka ( bardzo zdolna skrzypaczka) chce zostać położną☺
            • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:30
              Przeprosisz mnie?
      • kachaa17 Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:23
        edelstein napisała:

        > wielodzietni.org 😎
        >
    • hanusinamama Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:14
      Zawsze. Pamietam jak kolezanka posiadajaca 4 dzieci, nie majaca zadnej pomocy (jedynie karta duzej rodziny), sami z mezem na te dzieci zarabiaja. Zaradani, pracowici...i jedna z córek przyniosła newsa ze szkoły ze są patologią, bo maja tyle dzieci.
      • bulzemba Re: Wielodzietność 18.09.18, 19:06
        moja znajoma z czwórką dzieci dowiedziała się, że jest patologią od matki trójki... każde z innym tatusiem. Znajoma ma wszystkie dzieci z jednym mężem.
    • echtom Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:21
      Planowałam dwójkę, ale tak mi dobrze szło z niemowlakami, że czasem myślałam, że gdybym miała lepszą sytuację finansową i ogólnie życiową, po kilkuletniej przerwie chętnie bym machnęła drugą dwójeczkę (nie sięgałam wyobraźnią poza 4). Chyba z tych rozkmin przyplątało się trzecie wink Co do odbioru, doświadczałam raczej pozytywnego (w zasadzie to głównie rodzice uważali mnie za patologię big_grin), choć zdarzało mi się słyszeć pełne zdziwienia pytanie: Czy te WSZYSTKIE dzieci to pani? Ogólnie mam wrażenie, że przy dominującym modelu 2+2 porządne rodziny z 3 czy 4 dzieci były tolerowane. Trudno mi to porównać z obecną sytuacją, bo chwilowo w kręgu najbliższej rodziny i znajomych nikt się nie rozmnaża, więc nie czuję klimatu.
      • simply_z Re: Wielodzietność 17.09.18, 23:53
        Trójka jest jeszcze okay ale znajomi którzy mieli troje i więcej rodzeństwa dziwnym trafem poprzestali na jednym albo zwlekają z rodzicielstwem. Wspominają odwieczną rywalizację o uwagę rodziców, konieczność opieki nad młodszym rodzeństwem, ciągły tłok, donaszanie ubrań itd.
        • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:04
          Czyli źle wspominają biedę. Ludzie, których nie stać nie powinni mieć więcej niż jednego dziecka. Tak z innej beczki: a ile lat mają te znajome (kobiety)? Pytam, bo np. wśród moich znajomych kobiet tylko dwie urodziły dziecko przed 30-tką (bez względu na to ile miały rodzeństwa).
          • simply_z Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:54
            częśc po 30-tce, część przed. Raczej standardowa ilośc dzieci lub ich brak ( wśród osob z rodziny z czwórką dzieci)
        • zetkaad Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:26
          Moje dziewczyny śpią w jednej sypialni, choć 2 pokoje służą za graciarnię. Czekam aż najstarsza będzie chciała mieć swoj pokój.
          • simply_z Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:52
            zaraz dorobicie kolejne dzieci, więc i tak z pokoju niciwink/
        • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 02:01
          Bo ich rodzicow nie bylo stac na taka ilosc dzieci, proste. Co do uwgi rodzica to chyba nie od ilosci dzieci zalezy a checi rodzica tak mi sie wydaje.
          • simply_z Re: Wielodzietność 18.09.18, 21:26
            chęci może i są ale sił brak...
    • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:00
      Na troje lub czworo dzieci nikt normalny nie patrzy podejrzliwie. W coraz większej liczbie środowisk (uprzedzając komentarz: środowisk niekatolickich) rodzina 2+3 lu 2+4 to norma. Oczywiście, w internecie zawsze napatoczy się ktoś głupi/wredny/zazdrosny i wygłosi swoje mundrości aby poczuć się świetnie. W prawdziwym życiu nikt nie komentuje negatywnie, życzliwych komentarzy jest od groma. Komentarze negatywne (zwłaszcza ze strony pijaczków czy innych patoli) są częste gdy idziesz z 6 lub 7 dzieci w podobnym wieku (mi zdarzają się takie wyjścia z moimi i zaprzyjaźnionymi dziećmi - wtedy pijaczki ochoczo liczą 500 plusy).
      • zetkaad Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:08
        Pijaczki też mi dzieci liczyły. Ale w życiu jak na forum. Mama na zebraniu wystartowała do mnie z pretensją, ze moje dziecko jedzie na wycieczkę za 500+, a ona ma jedynaka i jej nie stać
        • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:14
          Trzeba było odesłać ją ze skargą do PIS-u. Mi żadna mama jedynaka nie wypominała 500+ (ale też znam osobiście tylko 3 takie), w klasie u starszej jest tylko jeden jedynak, u młodszych nie ma ani jednego.
        • sko.wrona Re: Wielodzietność 18.09.18, 08:32
          No to wiesz już co Cię czeka 😊 wydaje mi się, że nie ma większej różnicy w odbiorze rodziny 2+3, a 2+4.
      • simply_z Re: Wielodzietność 18.09.18, 00:53
        zazdrosny...taa o siódemkę, dewiantów nie brak..
        • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 01:04
          Nie o siódemkę tylko o kasę z 500 plus smile
        • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:18
          Nie o siódemkę ani o żadną inną liczbę. Zazdrosnym można być o dużą, szczęśliwą rodzinę. O inne aspekty życia też można być zazdrosnym. Niestety, czasami człowiek czegoś bardzo ważnego w życiu pragnie i nie może (np z powodów zdrowotnych lub innych życiowych) tego zrealizować.
          • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:26
            Teraz sobie tak pomyslalam, ze ok mozna die nie przejmowac ludzkim gadaniem do momentu do ktorego ono dotyka rodzicow tej gromadki dzieci no ale w momencie kiedy jak ktos tu napisal zaczyna dotykac te dzieci bo sa ze wzgledu na liczne rodzenstwo wyzywane od patologii to chyba juz trudniej.
          • simply_z Re: Wielodzietność 18.09.18, 21:25
            a skąd wiadomo, że ona jest szczęśliwa..? a z mniejszą ilością jest nieszczęśliwa czy jak..?
    • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 01:57
      Na bank sa jakies patologiczne sytuacje gdzie ta patologia sobie zrobila dziecko bo 500+ . Jednak to sa patologie a normalni ludzie, maja tyle dzieci ile chca miec i na ile ich stac i ok,super. Wiadomo ze dzisiaj to juz przeszlosc kiedy ludzie mieli naprawde duzo dzieci ale nie wpadajmy w paranoje, ze posiadanie 3 to jakas patologia o patologii nie swiadczy ilosc dzieci. A niestety slyszy sie czesto o tyle ma dzieci to pstologia. Moje kumpele to okolice 40 i ja widze ze jest teraz trend na a mam juz jedno, dwoje odchowanych czy prawie doroslych to zdecydowalismy sie na kolejne i faktycznie duzo urodzilo nastepne rok, dwa lata temu. Miesiac temu jedna 4 ifajnie jesli to ma te rodziny uszczesliwic to ja jestem za i na 100 % zadna z nich nie bo 500 bo to nie sa ludzie dla ktorych 500 zl to duzo.
    • yuka12 Re: Wielodzietność 18.09.18, 02:33
      Juz za moich szkolnych czasow (30+liceum, 40 podstawowka) rodziny wieelodzietne zdarzaly sie rzadko. Mieszkalam w miescie i na blokowisku i z glownie z blokow pochodzili uczniowie. Nie bylo tam po prostu miejsca na wiecej niz 3, a i to uchodzilo za fenomen. Przewazali jedynacy i rodziny z dwojka dzieci (w tej kolejnosci).
      • evee1 Re: Wielodzietność 18.09.18, 03:52
        Mam takie same spostrzezenia. Ja mam 52 lata i wiekoszoc moich kolezanek i kolegow ze szkoly, to byli jedynacy. Tak conajmniej polowa. Moze to kwestia srodowiska, nie wiem. Moze dlatego, ze w tamtych czasach ciezej bylo wychowywac male dziecko, szczegolnie jezeli sie pracowalo (3-miesieczny urlop maciezynski, trudnosci z zalatwieniem zlobka, pieluchy tetrowe, mleko w proszku, ktore trzeba bylo przecierac przez sitko, bo nie chcialo sie nrozpuszczac).
        • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:31
          U mnie najwięcej było tych z dwójką dzieci. Jedynaków było troje na całą klasę.
          • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:43
            W 87 poszlam do 1 kl. Sp i bylo albo 1 lub dwa, w jednej rodzinie bylo 3 i w 3 po 4 i tutaj jakos tak sie zlozylo ze tam gdzie 4 to byla patologia, alkohol, bieda. No ale to bylo 30 lat temu.
    • tsaria Re: Wielodzietność 18.09.18, 05:19
      Może zazdroszczą, ja Ci zazdroszczę. Głupim gadaniem nie przejmuj się, ludzie zawsze będą gadać niezależnie od ilości dzieci.
    • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:40
      Ludzie na calym swiecie powinni ograniczyc rozmnazanie, niestety tego nie rozumieja.
      • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 07:53
        A czemu powinni?
        • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 08:21
          Bo ludzi jest za duzo. Naprawde nie widzisz co dzieje sie na swiecie?
          • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 08:27
            Tylko starzejace sie spoleczenstwo to tez nic dobrego. Mysle ze to nalezy rozwazac na poziomie danego kraju nie swiata.
            • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 08:32
              Nie to nalezy rozwazac na poziomie swiata, bo przeludnienie wplywa negatywnie na cala planete czyli wszystkie kraje.
              • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 08:34
                Rozumiem.
                Tylko nie rozumiem czemu wobec tego Ty sama nie zastosowałaś się do tej cennej rady? Jeszcze rozumiem gdybyś była matką jedynaczki (jednorazowo można "wpaść"), ale matka dwójki?
              • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 08:41
                Jakos trudno mi ogarnac ze ktos pomysli ok ja bede bezdzietna ze wzgledu na dobro planety. Znasz takie przypadki ?
                • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:03
                  Miedzy bezdzietniscia a wielodzietnoscia jest opcja, nie zauwazylas czy to tak typowo dla tego forum z jednej skrajnosci w druga. Ja nie napisalam ze ludzie powinni przestac sie rozmanzac (choc jest wielu takich ktorzya nie powinni) a ograniczyc rozmnazanie, widzisz roznice?
                  • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:09
                    Dlaczego zatem nie ograniczyłaś się do jednego dziecka?
                  • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:23
                    Zalezy co dla kogo jest wielodzietnoscia to raz dwa to co ty wypisujesz to jest glupie az zal bo dla dobra planety to mozna sobie np. Smieci segregowac a nie rezygnowac z wlasnych pragnien np. O 4 dzieci ze wzgledu na planete.
                    • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:28
                      jola-kotka napisała:

                      > Zalezy co dla kogo jest wielodzietnoscia to raz dwa to co ty wypisujesz to jest
                      > glupie az zal bo dla dobra planety to mozna sobie np. Smieci segregowac a nie
                      > rezygnowac z wlasnych pragnien np. O 4 dzieci ze wzgledu na planete.


                      Tiaaa, a te smieci to niby skad? Podyskutuj jednak o rozswietlaczu.
                      • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:35
                        A i tu argumenty sie skonczyly smile .
                        • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:43
                          jola-kotka napisała:

                          > A i tu argumenty sie skonczyly smile .

                          co ty wypisujesz to jest glupie az zal

                          Tobie pierwszej i jak widac ponizej nic sie nie zmienilo.
                          • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:46
                            ???
                    • babcia.stefa Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:00
                      Jednostkowe wybory pojedynczych osób, typu sortowanie śmieci i prysznic zamiast wanny, nie mają żadnego znaczenia.
                      • katja.katja Re: Wielodzietność 18.09.18, 19:13
                        To mam nie segregować śmieci?
                  • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:28
                    Oczywiście, że ludzie powinni ograniczyć rozmnażanie. Jasne powinno być to, że nie do jakiejś narzuconej liczby dzieci (np 1) tylko do takiej ilości potomstwa, której są w stanie zapewnić porządne wykształcenie i godne dzieciństwo. Dla jednej rodziny będzie to jedno dziecko, a dla innej pięcioro dzieci. Takie ograniczenie nie powinno być jedynie w kraju o niskim przyroście naturalnym tylko w każdym. Niestety jest to nie do wytłumaczenia większości ludziom, czyli głównie ludziom prostym i biednym (zwłaszcza z państw tzw trzeciego świata).
                    • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:38
                      Tylko ze to co ty piszesz to akurat jest ok i prawda natomiast to co pisze pani wyzej to juz jest glupota i nierealna sprawa zreszta to co ty proponujesz tez nie chyba ze mamy sie zgodzic na to co dzialo sie w Chinach.
                    • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:42
                      jeziorowa napisała:

                      Niestety jest to nie do wytłumaczenia większoścludziom, czyli głównie ludziom prostym i biednym (zwłaszcza z państw tzw trzeciego świata).

                      Nie, cala ludzkosc powinna ograniczyc rozmnazanie czyli nie tworzyc rodzin wielodzietnych, wlaczajac w to moznych tego swiata. To nie dotyczy tylko krajow slabiej rozwinietych. Niestety tego wielu z krajow rozwinietych nie rozumie.
                      • jola-kotka Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:45
                        Bo za duzo smieci jest smile.
                      • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:53
                        Czyli ty jako istota rozumna ograniczyłaś się do jednego lub żadnego dziecka czy też jesteś jak te mocherowe babcie, które pasjami „skrobały się” w latach 70-tych a teraz są za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, bo nie wolno „zabijać nienarodzonych dzieciątek”?😂😂😂
                        • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:57
                          jeziorowa napisała:

                          > Czyli ty jako istota rozumna ograniczyłaś się do jednego lub żadnego dziecka cz
                          > y też jesteś jak te mocherowe babcie, które pasjami „skrobały się” w latach 70-
                          > tych a teraz są za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, bo nie wolno „zabijać ni
                          > enarodzonych dzieciątek”?😂😂😂

                          No coz, kolejna z ktora jakiekolwiek dyskusje mozna sobie darowac.
                    • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:45
                      Jesteś zdania, że wszyscy ludzie na świecie powinni mieć dobre wykształcenie wyższe? Bo nie wiem, co rozumiesz przez "zapewnić porządne wykształcenie".
                      • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:50
                        Rozumiem to, że każdy powinien mieć wykształcenie na miarę swoich możliwości (głównie intelektualnych) i konkretny zawód. Porządnym wykształceniem nie jest zakończenie edukacji na gimnazjum ani ukończenie wyższej szkoły tego i owego. Porządnym wykształceniem w przypadku jednej osoby jest ukończenie specjalizacji/podyplomówek po konkretnej, sensownej uczelni, w przypadku innych zawód i umiejętności spawacza czy fryzjera.
                        • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:56
                          Porzadne wyksztalcenie nie ma z tym wiele wspolnego. Kraje rozwiniete maja tez rozwiniete konsumpcyjnosc i ich polityka (ogolnie to ujmujac) doprowadzila do np zmian klimatycznych czy wojen w wielu rejonach a co to w praktyce oznacza to widac.
                          • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:59
                            To może należy konsumpcyjnośc ograniczać a nie dzieci?
                            • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:12
                              grrru napisała:

                              > To może należy konsumpcyjnośc ograniczać a nie dzieci?
                              >
                              A jak to sobie wyobrazasz?
                              • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:22
                                Zmniejszenie konsumpcji? Kwestia wyboru stylu życia i tyle.
                                • leyre2 Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:35
                                  grrru napisała:

                                  > Zmniejszenie konsumpcji? Kwestia wyboru stylu życia i tyle.
                                  >
                                  Jednostek tak, mas nie, jednak i tak to nie zrobi wielkiej roznicy.
                        • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 09:58
                          A ok, bo już sobie wyobraziłam społeczeństwo doktorów i profesorów. A wyższe szkoły wzięły się z tego, że nagle posiadanie zwykłego zawodu stało się życiową porażką i czymś wstydliwym.
    • panna.ze.dworku Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:21
      Zasadniczo bardzo mi wszystko jedno ile kto ma dzieci pod jednym warunkiem - że SAM (ewentualnie wraz ze współmałżonkiem) te dzieci utrzymuje i nie oczekuje jakichś cudów, bo "ma dzieci". Znam dosłownie dwie rodziny wielodzietne, które nie wiszą na wszelkich możliwych zasiłkach i nie żądają dla siebie Bóg wie jakich praw dodatkowych. W jednej planowana piątka dzieci, ich ojciec ma dobrze prosperującą firmę, matka zajmuje się domem i dziećmi. Mieszkają w przestronnym domu, każde z dzieci (obecnie już część dorosła, część jeszcze się uczy) ma swój pokój - tak, "wychodzące" z domu zachowują "swój" kąt w domu rodziców, wszystkie dzieci kończą normalnie studia, nigdy nie było żadnych problemów, z np szkolną wycieczką, składką na coś, wszyscy mięli "normalne" ciuchy (może nie wszystko z metkami Armaniego, ale i nie wszystko "po starszym bracie" itd. W drugiej - sytuacja przypadkowa: rodzice mięli trójkę własnych (zaplanowaną, na tym planowali poprzestać) gdy w wypadku zginęła siostra żony ze swoim mężem i osierocili trójkę drobiazgu - no i te "siostrzane" były cho0wane wraz z własnymi: wychodzi więc szóstka przychówku. I też, pomimo, że plany były inne - rodzice stanęli SAMI na wysokości zadania: wszystkie dzieci dostały ciepły dom, ukończyły studia, nigdy niczego i8m nie brakowało, zarówno "własnym" jak i "przybranym", dzieci traktowano równo, na dziś traktują się jak rodzeństwo a nie kuzynostwo, pomimo, że adopcji nie załatwiano, a tylko opiekę prawną.
      Jeśli ciebie i twojego męża stać na czwarte dziecko, na jego utrzymanie, wychowanie wykształcenie - zarówno materialnie jak i emocjonalnie - to czemu nie? Jeśli jednak masz CIEŃ wątpliwości - to lepiej sobie daruj.
      • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:33
        W Polsce za rodzinę wielodzietną uważa się taką, w której jest co najmniej troje dzieci. Jakie niby "wszelkie możliwe zasiłki" i "Bóg wie jakie prawa dodatkowe" można mieć z tego tytułu? Bo jakoś nie stwierdzam - jest 500 plus od drugiego dziecka, jest karta dużej rodziny. I tyle tych przywilejów.
        • panna.ze.dworku Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:10
          Nie mówię o należnych konkretnych przywilejach. Ale o takim debilnym truciu np przy wycieczkach szkolnych "Ja NIE MOGĘ tyle zapłacić, bo ja mam czworo/pięcioro dzieci! Nie dam i już!" w związku z czym cała klasa nie jedzie... O kwękaniu, że coś tam powinno być tańsze, bo ona ma dużo dzieci i MUSI coś tam... I tak dalej. Poza wspominanymi powyżej dwoma przypadkami - WSZYSTKIE znane mi rodziny liczniejsze niż dwa + trzy mają ten taki ton "mi się należy, bo ja mam dużo dzieci". A chała.
          • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:26
            Współczuję, ja osobiście nie znam takich klimatów. Jest dwoje dzieci w klasie, na których wycieczki i wyjścia zawsze się składamy: jedno z rodziny 1+2 (matka wdowa, stara się, ale nie jest zbyt zaradna) i jedno z rodziny patologicznej (2+2): na tipsy i fryzjera pieniądze zawsze są, na wycieczkę dla dzieci nigdy nie ma. Pierwszą matkę podziwiamy, druga jest obiektem drwin lub pogardy, ale dzieci tak samo szkoda, więc bez mrugnięcia okiem składamy się (dzieci o tym nie wiedzą).
          • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 13:03
            Bo ludzie mają problem z mówieniem wprost o finansach, to nie ma nic wspólnego z liczbą dzieci. Mogliby powiedzieć wprost: uważam, że ta wycieczka kosztuje za dużo, nie zamierzam na nią posłać dziecka. I tyle. nie musi się tłumaczyć liczbą dzieci.Poza tym rodzice bez względu na liczbę dzieci niekoniecznie muszą chcieć drogich wycieczek.
            Ale co jeszcze ma być tańsze. Tak konkretnie. Proszę o zniżki na coś z racji wielodzietności? Czy po prostu mówią "żłobki powinny byc tańsze i powinno być ich więcej".
            • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 13:19
              Bo to chodzi o to, że jak masz więcej niż dwoje dzieci (w niektórych środowiskach więcej niż jedno) to jeśli uznasz, że coś dla dzieci jest za drogie lub zbędne to jesteś niezaradną patologią. Prawo do decydowania o tym co potrzebne i/lub warte ceny mają tylko ci, którzy mają odpowiednio dwoje lub jedno dziecko. Jeśli matka dwojga (lub w niektórych środowiskach jednego dziecka) odmówi dziecku butów sportowych za 500zł lub wycieczki za 1000 zł to je wychowuje, przekazuje mu, że nie wszystko trzeba mieć i że niektóre rzeczy nie są warte danej kwoty itd itp. Jeśli matka trójki lub więcej dzieci (w niektórych środowiskach już dwójki) mówi to samo to w skrócie ujmując „narodziła dzieci bez opamiętania a teraz jej nie stać na podstawowe sprawy i jojczy, napewno chce wyciągnąć rękę po nasze...”
              • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 13:31
                Mnie ratuje jeszcze wykształcenie i środowisko. Wiesz, jak moje dziecko nie ma łóżeczka to wychowujemy je w duchu rodzicielstwa bliskości, jak dziecko fryzjerki nie ma łóżeczka to pewnie matka wszystko przepija.
                • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 13:39
                  Tak, podwójne standardy mocno trzymają się w społeczeństwie. Na szczęście coraz więcej ludzi nie jest zainteresowana opinią obcych osób tylko robią swoje.😀
              • zetkaad Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:35
                Dobrze to opisujecie. Ja z pewnych rzeczy całkiem świadomie rezygnuję, ale to nie znajduje zrozumienia big_grin
          • zetkaad Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:31
            Jak już pisałam matka jedynaka na zebraniu mi wypominała, że mnie wycieczkę stać, a ją nie, bo nie ma 500+
    • madami Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:28
      Ja wiem, że nie każda wielodzietnośc to patologia, znam fajnych i ogarniętych wielodzietnych ( w sensie 3+)

      Ale.... no jest to ale bo w większości przypadków jednak jest to patologia lub jakiś rodzaj patologii, ludzi irytuje fakt, że ludzie decydują się na dzieci ale nie posiadają odpowiednich środków pozwalających na ich wychowanie ( to jedno) lub rozmnażają się radośnie, bez kontroli, bez myślenia, bez jakiegokolwiek wychowawczego podejścia, często z nałogami ( do drugie = patologia level master).
      • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:38
        Sytuacja, którą opisujesz nie zawiera elementu „decydują się” tylko najczęściej „bóg dał” lub „była taaaka impreza”. Ludzie, którzy decydują się i rozważają to ludzie, których stać (finansowo, mentalnie i pod innymi względami też).
        • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:40
          Są jeszcze ludzie, którzy decydują się, bo mają inne oczekiwania co do standardu życia niż ematkowe wąskie specjalistki i uważają, że stać ich na troje czy czworo dzieci, choć ematka uważa, że nie, bo np. nie mają osobnego pokoju dla każdego dziecka czy dzieci nie jeżdżą na nartach.
          • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 11:13
            To też są ludzie, którzy decydują się i których stać. Nie stać to: brak porządnego jedzenia w potrzebnej ilości, wybory typu Jasiowi buty (jedyne) czy Kasi kurtkę zimową (jedyną), brak przyborów szkolnych zanim ktoś da, brak pieniędzy na potrzebne leki itd. Lekcje jazdy konnej, wakacje w Hiszpanii, pokój 40m2 z własną garderobą i łazienką itd mogą uprzyjemniać życie ale zasadniczo na jakość dzieciństwa nie wpływają.
            • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 13:06
              Ufff, to nas jednak stać na kolejne dziecko, nie muszę okna życia szukać smile
            • undoo Re: Wielodzietność 18.09.18, 16:43
              Jako matka wielodzietna uwazam wakacje w Hiszpanii za bardzo wskazane i bardzo ksztalcace.
              • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 17:22
                Też lubię wakacje w Hiszpanii, ale gdybym miała wybór wakacje w Hiszpanii i rezygnacja z dziecka lub wakacje na Mazurach i dziecko to obeszłabym się bez Hiszpanii bez żalu.
                • undoo Re: Wielodzietność 18.09.18, 17:36
                  Jeziorowa, od dzis sie znamy? smile
          • panna.ze.dworku Re: Wielodzietność 18.09.18, 12:16
            Ale rozróżnijmy między jazdą na nartach a zakupem podręczników. Między wakacjami na Majorce a zimowymi butami. Między ośmiorniczkami w najdroższej knajpie a obiadem, który będzie albo nie, a stanowi jedyny posiłek na jaki w ogóle dziecko może liczy.
            O ile Majorka, narty i ośmiorniczki to standardy e-matki i mają tyle wspólnego z realnym życiem co ja z astrofizyką (czyli niewiele, słowo!) o tyle druga opcja... Niestety, nadal spotyka się osoby SERIO głoszące, że "Bóg dał dziecko - Bóg da na dziecko", albo "Ja tak kocham niemowlęta, że chcę mieć wypełnione ramiona" - a bez śladu myśli, że niemowlęta wyrastają, niestety, na dzieci, które trzeba odziać, odżywić, wyedukować i wychować...
            • zetkaad Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:37
              Oj narty to minimum egzystencji wink Ale ja mam 2 stoki pod nosem
              • zetkaad Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:42
                Ale nie ma u mnie prywatnych szkół, ani eksluzywnych sklepów. Czasem czytanie ematki jest jak przeglądanie Twojego Stylu.
            • undoo Re: Wielodzietność 18.09.18, 17:45
              Bo zycie jest zero-jedynkowe i pomiedzy brakiem kasy na podreczniki a jazda na nartach (naprawde nie rozumiem, czemu to takie dziwne, ze wielodzietni jezdza na nartach) nie ma nic w srodku.
              • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 18:02
                Wielodzietni nie mają prawa jeździć na nartach ani wogóle na żadne wakacje (no może oprócz wyjazdu do dziadków na wieś - wiadomo, wszyscy wielodzietni są ze wsi lub mają tam rodziców), nie wolno im zaopatrywać się w sklepach z nową odzieżą, kupować sprzętu RTV i AGD ani tym bardziej domów, mieszkań czy samochodów. Skoro śmieli wybrać inaczej niż 2+1 lu 2+2 to teraz z pokorą mają dziadować, błagać o używane rzeczy po innych, prosić o dokarmianie dzieci, ogólnie przepraszać za swój wybór (a najlepiej część dzieci trzymać w szafie i nie denerwować porządnej części społeczeństwa). Chyba nie myślisz, że twoje dzieci mają te same prawa co dzieci w mniejszych rodzinach i nie jesteś na tyle bezczelna, że dasz swoim to samo co mają inni?
                • undoo Re: Wielodzietność 18.09.18, 21:23
                  Mea culpa!
              • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 21:12
                Nie o to mi chodziło, że dziwne. Tylko że wielokrotnie spotkałam się z opiniami, ze jeżeli nie możesz dziecku zapewnić; nauki jazdy na nartach, prywatnej szkoły, zjeżdżenia połowy świata do 18 itp. to znaczy, że Cię na to dziecko nie stać. Bo to są absolutne podstawy. Ja jestem zdania, że to nie podstawy tylko bardzo przyjemne dodatki (to znaczy dla kogo przyjemne dla tego przyjemne, ja nienawidze sportów zimowych)
    • aguar Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:35
      Wydaje mi się, że ludzi drażnią wielodzietne rodziny ze względu na roszczeniowość, przeważnie chcą czegoś od innych. I to nie koniecznie pieniędzy czy różnych przywilejów, ale też mniej oczywistych rzeczy typu komentarzy np. na fb "podziwiam was", "ale jesteście super rodzinką", bycia uważanym za eksperta od wychowywania dzieci, jest to dla wielu powód do wywyższania się w taki czy inny sposób - jaka to jestem super.
      • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:38
        Czyli rodziny wielodzietne zachowują się jak klasyczna ematka big_grin Co do lajków to niby jak je wymuszają, jak nie dasz komentarza to wywalają ze znajomych czy co? To jest jakieś inne zjawisko niż oczekiwanie komentarza: kochana, pięknie wyglądasz, nic się nie zmieniłaś?
      • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 10:42
        Ludzie z kompleksami są wszędzie. Jedni z nich żądają pochwał za urodzenie i wychowywanie iluś tam dzieci, inni za markowe ciuchy, niektórzy nawet za kształt tyłka. Wszyscy są śmieszni i żałośni chociaż uważają się za wyjątkowych. Pośmiej się lub ich wygaś i po problemie.😀
      • undoo Re: Wielodzietność 18.09.18, 17:40
        Osobiscie mam dosyc takich komentarzy, nie oczekuje podziwu i chce jedynie byc zostawiona w swietym spokoju.
    • koronka2012 Re: Wielodzietność 18.09.18, 14:34
      zetkaad napisał(a):

      > Ale na forum i nie tylko na wielodzietność patrzy się podejrzliwie. To efekt 500+, czy zawsze
      > tak było, a ja tego nie widziałam? Nie każda wielodzitność to patologia.

      Oczywiście, bo w firmie mam sporo osób mających 3-5 dzieci. Tylko co by nie mówić - wielodzietność u dobrze sytuowanych osób to jednak wyjątek, nie reguła.

      Wynika to nawet z oficjalnych raportów instytucji, które wielodzietność promują:

      "matki rodzące przynajmniej trzecie dziecko pozostają nieco częściej na utrzymaniu osoby pracującej (męża/partnera), a przede wszystkim odznaczają się dwukrotnie wyższą częstością (8,9%) odwoływania się do niezarobkowych źródeł utrzymania (tj. świadczeń społecznych – zasiłków, rent, emerytur)"

      "jak wynika z analiz GUS dotyczących źródeł przychodu, w przypadku małżeństw
      i związków nieformalnych z co najmniej 3 dzieci na utrzymaniu udział dochodu
      z pracy wynosi jedynie 51,0%. "

      Z badań z 2016 r. wynika, że w 58% rodzin wielodzietnych dochód nie przekracza 3 tysięcy.

      Dla mnie to oznacza tyle, że 58% rodzin wielodzietnych nie stać nawet na jedno dziecko, a co dopiero mówić o kilkorgu.

      idziemy.pl/spoleczenstwo/raport-o-rodzinach-wielodzietnych-w-polsce/
      "Jedną z barier dzietności w rodzinach 3+ są negatywne reakcje otoczenia na pojawienie się kolejnego dziecka w rodzinie. Najczęściej ze strony rodziców i teściów 52% [...]"

      Ciekawe czemu, nieprawdaż? czy przypadkiem nie dlatego, że ciężar utrzymania takiej rodziny spada pośrednio na nich?
      • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 15:25
        Oczywiście, nieodpowiedzialni rodzice byli, są i będą. Tak samo w przypadku pięciorga dzieci, dwojga jak i jednego. Jednak im więcej dzieci tym patologia bardziej medialna.
        Piszesz o dochodach z pracy, że w przypadku rodzin z przynajmniej trójką dzieci to daleko do 100%, ale na Boga, przecież to nie oznacza jedynie zasiłków (mam nadzieję, że jesteś na tyle rzetelna, że pominęłaś 500+ i 300+, bo okazałoby się wtedy, że praktycznie wszystkie rodziny to „zasiłkowicze”😝). Tak jak już kiedyś pisałam, większość moich przyjaciółek i koleżanek ma 3-6 dzieci. Żadna z rodzin nie ma 100% dochodu bezpośrednio z pracy (pomijam 500+ i 300+), ponieważ mają sporą część dochodów głównie z praw autorskich i najmu. W twoich przykładach są pewnie w kategorii „patologia wyciągająca rękę po cudzą krwawicę”.
        Zapewne gdy pojedziemy na wieś mazurską lub podkarpacką to spora część rodzin wielodzietnych może nie przekraczać podanego przez ciebie dochodu na rodzinę (3 tysiące). Jeżeli popatrzymy na duże miasta i ich satelity to spora część rodzin wielodzietnych ma conajmniej taki dochód jak podałaś na członka rodziny (bez zasiłków).
        • koronka2012 Re: Wielodzietność 18.09.18, 18:49
          jeziorowa napisała:

          > Oczywiście, nieodpowiedzialni rodzice byli, są i będą. Tak samo w przypadku pię
          > ciorga dzieci, dwojga jak i jednego. Jednak im więcej dzieci tym patologia bard
          > ziej medialna.

          A co ma do tego medialność? Jeśli 58% badanych rodzin nie może się utrzymać na poziomie minimum to mamy się skupiać na tym promilu, który powołał dzieci na świat świadomie i z uwzględnieniem możliwości finansowych? nie patologia bardziej medialna, tylko x razy więcej dzieci płaci za głupotę rodziców.

          > Piszesz o dochodach z pracy, że w przypadku rodzin z przynajmniej trójką dzieci
          > to daleko do 100%, ale na Boga, przecież to nie oznacza jedynie zasiłków

          Wygoogluj sobie te raporty - przecież są ogólnodostępne, w dodatku pisane przez instytucje popierające wielodzietność, trudno zarzucić im złośliwe przeinaczanie rzeczywistości.
          Raporty są z 2016, badania były więc robione raczej w czasach przed 500+.
          • jeziorowa Re: Wielodzietność 18.09.18, 19:01
            Nie podajesz punktu odniesienia, czyli jak sytuacja wygląda w rodzinach bezdzietnych, z jednym dzieckiem, z dwojgiem dzieci, u singli. Ponadto wielodzietność to zarówno troje czy czworo dzieci jak i 15 czy 17, a przyznasz, że jest to kolosalna różnica.
      • grrru Re: Wielodzietność 18.09.18, 16:05
        dochody to tylko jedna składowa stanu posiadania. Masz np. dom/mieszkanie w spadku czy od rodziny i w porównaniu z ludźmi płacącymi za wynajem czy kredyt możesz zarabiać mniej i żyć lepiej.
        Poza tym biorąc pod uwagę oficjalne dochody to wiesz... Mają one niewiele wspólnego z rzeczywistością w wielu przypadkach. Rolnicy np. oficjalnie klepią biedę, przedsiębiorcy to wiadomo - nie wiadomo po co pracują, bo ciągle na stratach, do tego praca na czarno dochodzi.
    • bulzemba Re: Wielodzietność 18.09.18, 19:30
      Dla mnie wielodzietność od zawsze miała "złą prasę" gdyż
      - najbardziej patologiczna rodzina w mojej klasie (mocno %) miała 6 dzieci
      - w klasie miałam jedną z 4. Rodzina skromna. Tylko ojciec potężnie starszy od matki. Pobierali się "pod sądem". Facet wyrwał małolatę.
      - znam co najmniej dwie kobiety które głośno się przyznają, że trzecie dziecko mają dlatego, że mąż nie chciał by szły do pracy - po prostu chcieli mieć kuchtę w domu a po trzecim to jej takie pie.doły z łba wyparują hłe hłe hłe
      - znajomy pochodził z 7. Rozród tak wykończył ich matkę, że nie dożyła trzecich urodzin najmłodszego dziecka. Potem dotknęło ich kolejne nieszczęście - zanim dwójka najmłodszych dobiła 18 ojca zabrał rak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka