21 974 wyników w czasie 399 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Związek czy wolność? (początek wątku)

Strach przed zaangażowaniem w długoterminowy związek mnie paraliżuje.Codziennie wynajduje powody dla ,których nie powinnam być z mężczyzną,którego kocham.Pragnę stworzyć z nim dom(ciepło jakiego nigdy nie miałam)a równocześnie uciekam myślami do życia jakie wiodłam wcześniej.Czy to może strach przed odrzuceniem?Co wybrać...spokojny dom i podporządkowanie silniejszemu (głównie finansowo)mężczyźnie czy własną samodzielność i niezależność materialną i brak bliskiej osoby?

Re: Związek czy wolność?

Nie odpowiem na Twoje pytanie tylko wkleję tu jeden z wierszy J.Kofty (mam nadzieję, że Fleur mi wybaczy) MOJA WOLNOŚĆ Moja wolności Ja tak chroniłem cię Majdroższy swój talizman Moja wolności Ty nauczyłaś mnie Odchodzić jak mężczyzna Byle stąd, byle gdzie Wciąż oddalał się kres Tej wędrówki przez czas Tej wędrówki po nic Jeszcze z tobą dzień być W oczy wiatr - to twój znak Moja wolności Ja byłem cały twój W moim samotnym gniewie Moja wolności Błazeński kładłem strój By się nie wyrzec ciebie Gonił mnie ludzki śmiech Głupców złość, że z nich kpię W tej wędrówce przez świat Ja wiedziałem, w czym rzecz Moja wolność mnie zna Moja wolność ma mnie Moja wolności Kochałem siostrę twą Na imię jej - samotność Moja wolności Rzucałem każdy ląd Gdy tylko ktoś cię dotknął Z głównych dróg zawsze w bok Twoją ścieżką gdzieś w mrok Gdzie, już wiem, nie ma nic Tylko płonący krzew Tylko gorycz i gniew Ale byłaś tam ty Moja wolności Zdradziłem podle cię W wygodnej siedzę celi Jaki to wstyd Ty sama dobrze wiesz Ale na mnie juz nie licz Teraz będę już tu Mam tu swój dach i stół Inna tu ze mną jest Kocham ją - ona mnie Mocne drzwi, gruby mur Sam oddałem jej klucz Moja wolności - żegnaj! Moja miłości - witaj! Mimo wszystko uśmiechnij się:) -- The only normal people are the ones you don't know very well (Joe Ancis)

wolność w związku. (początek wątku)

Witam. Jestem mężczyzną 31 lat. W ponad 1,5 rocznym związku z dziewczyną. Jakie macie podejście do kwestii wolności w związku ? Gdzie ona ma swoją granicę ? Czy nie tam gdzie druga osoba czuje się raniona ? Czy zgadzalibyście się na to aby wasza partnerka tudzież partner spotykał się z kimś kto deklaruje otwarcie, że leci na waszą ukochaną osobę ?

Re: wolność w związku.

icekub napisał: > Niby moja dziewczyna pokazuje mi, że mnie kocha i twierdzi, że jest tylko moja > ale jak mam tolerować np. to, że spędziła z osobą która na nią leci nawet kilka > nocy. > - spacery, winko, do tego spanie w jednym łóżku i wspólne śniadanie. na do widz > enia jeszcze upominki. Zgodziłeś się na to? Bo jeśli powiedziałeś, że jesteś z tym ok i może sobie z nim sypiać, no to niestety teraz tego nie odkręcisz. Takie sprawy trzeba załatwiać od razu, jak tylko się pojawią, bo potem będzie za późno. W kwestii granic - takie zachowanie w moich zdecydowanie nie mieści się.

wolność w związku (początek wątku)

Witam, mam miłego faceta, połączyła nas namiętność, lubimy się. W różnych kwestiach potrafimy się dogadać. Ale nie w jednej. Problemem dla mnie są granice wolności w związku. Otoż mój luby uwlielbia imprezy. Kilka razy w tygodniu. Ciągle się o to klócimy. W zasadzie dzień bez imprezy jest dniem straconym. Najlepszy "kompromis" jaki udalo nam sie wypracowac jest taki, że chodzimy razem, 2 razy w tyg., a jeśli ja nie chcę, lub nie mogę z jakiegoś powodu, on idzie sam.

Re: wolność w związku

Niezależnie od wieku (a propos poprzedniego wpisu) uważam, że jeśli są między Wami tak duże różnice, to warto się zastanowić, czy aby naprawdę warto za wszelką cenę być razem. Nie chcę krakać, ale nawet jeśli jedno nagnie się dla drugiego, to po jakimś czasie przypłaci to frustracją i poczuciem krzywdy. Są sytuacje, w których kompromis nie jest możliwy. Oczywiście pewnie sporo osób napisze, że jeśli jesteście po trzydziestce to nie ma szans, ale jeśli jesteście dziesięć lat młodsi, to po prostu należy pcozekac i dać się panu wyszumieć. Ja jednak nie sądzę, żeby to się sprawdziło, bo jeśli dla kogoś imprezowanie to jedyne hobby, to raczej będzie się w nim doskonalił z wiekiem :P ;)

Wolność i prywatność w związku? (początek wątku)

czy chęć poznania przyjaciół lub przyjaciółek partnera/partnerki odbierałybyście jako atak na waszą wolność? Czym waszym zdaniem jest prywatność w związku (cały czas mam na myśli poważny związek, w którym ludzie się kochają i poważnie o sobie myślą) Czy są takie obszary życia, gdzie uważacie że to tylko i wyłacznie Wasza sprawa i nikomu nic do tego?

Re: Wolność i prywatność w związku?

czy chęć poznania przyjaciół lub przyjaciółek partnera/partnerki > odbierałybyście jako atak na waszą wolność? > Czym waszym zdaniem jest prywatność w związku (cały czas mam na myśli poważny > związek, w którym ludzie się kochają i poważnie o sobie myślą) Czy są takie > obszary życia, gdzie uważacie że to tylko i wyłacznie Wasza sprawa i nikomu > nic do tego?

Wolność - dla związków "homo" ?

Moim zdaniem pasażer wykorzystał zachodnioeuropejskie standardy poprawności politycznej i wytłumaczył ochronie ,ze napis "wolność" oznaczał swobodę zawierania małżeństw pomiedzy osobami tej samej płci a wyraz "śmierć" dotyczył ciemnogrodu katolickiego , który jest przeciwny takim związkom. I dziwi tylko fakt ,że za tak proeuropejskę postawę ten pasażer dostał jedynie przeprosiny a nie np darmowe przeloty w okresie najbliższych 10 lat.

Granice wolności w związku (początek wątku)

wniosek płynący z artykułu jak kobieta prosi i facet nie chce to niestara si, nie ma kompromisu jak facet prosi a kobieta nie chce to ma do tego prawo ŻENADA ZARÓWNO ARTYKUŁ JAK I WALKA O RÓWNOUPRAWNIENIE - ono jest niemożliwe!!!

Granice wolności w związku (początek wątku)

Na ile pozwalacie swoim mężom/żonom działać w pojedynkę? Wyjście do pubu w towarzystwie koleżanek/kolegów raz na miesiąc, tydzień, rok??? Samodzielny wyjazd na weekend czy na dwa tygodnie? Chciałabym znać wasz stosunek do życia prywatnego waszego partnera bez was. pozdrawiam -- pl.youtube.com/watch?v=U45Zq7u7isY

Re: Granice wolności w związku

Mój mąż był poza domem ponad dwa lata. Ufałam mu bezgranicznie, ok, mój błąd. Doszło do zdrady. Teraz ma bardzo krótką smycz. -- Penis w erekcji nie ma sumienia.

dawanie sobie wolności w związku (początek wątku)

Tak się ostatnio nad tym zastanawiam. Zawsze byłam zwolenniczką bardzo bliskich związków pod względem wspólnego spędzania czasu. Tak tez było z moim mężem (jak widać niewiele to pomogło). Wspólne wszystkie wyjścia do znajomych (pomijam wpadnięcie do kumpeli na pogaduchy, chodzi o takie wizyty raczej czy imprezy), wspólne weekendy, wieczory. Gdyby mi facet powiedział, że chce wyjechać gdzieś na weekend pobyć sam ze sobą, to bym poczuła ukłucie w sercu. Nie jestem jakąś kobietą - bluszczem i potrafię sobie zorganizować czas, ale kiedy kogoś kocham i jestem z tym kimś blisko to jakieś takie naturalne jest, że chce się spędzać z nim / nią jak najwięcej czasu.. No ale właśnie - gdzie leży granica? Gdzie człowiek zaczyna się dusić? Może czasem lepiej puścić kogoś wolno po to, by sam, z własnej woli i z radością do nas zawsze wracał? Może nie trzeba sobie udowadniac bliskości nie puszczając się (nomen omen hehe) nawet na krok? Może właśnie to jest pomysł na zdrowy, szczęśliwy, harmonijny związek? A może to tylko podświadoma ucieczka od prawdziwej bliskośći? Co o tym myślicie? -- "Jedyny raz osiągnęliśmy z żoną równoczesny orgazm, gdy sędzia podpisywał nasze dokumenty rozwodowe." (W.Allen)

Re: dawanie sobie wolności w związku

> takie naturalne jest, że chce się spędzać z nim / nią jak najwięcej > czasu.. Też tak mam. > sobie udowadniac bliskości nie puszczając się (nomen omen hehe) > nawet na krok? Może właśnie to jest pomysł na zdrowy, szczęśliwy, > harmonijny związek? My lubimy spędzać ze sobą wolny czas. Do tego stopnia że często zamiast zrobić coś osobno wybieramy wersję razem. A mamy bardzo harmonijny związek. Myślę że głównie chodzi o to żeby to wspólne spędzanie czasu nie było jakimś odpowiednikiem krótkiej smyczy. Z drugiej strony nie rozumiem związków gdzie każdy urlop osobno, każdy tylko swoje towarzystwo a wspólny wieczór to mordęga.

O miłości, wolności i związkach... (początek wątku)

Polecam ten wywiad: tiny.pl/4gqj -- "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana, potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą." (Arthur Schopenhauer)

Re: O miłości, wolności i związkach...

Mila gadka szmatka - tylko co z tego? -- "Kicia Ty idealistka jesteś" m-m-m

Partnerstwo i wolność w związku (początek wątku)

Partnerstwo i wolność w związku – model idealny czy szansa na spełnienie? Przyczynek do dyskusji: partnerstwo.onet.pl/1414983,3505,1,artykul.html

Re: Partnerstwo i wolność w związku

Beż partnerstwa to związek nie istnieje. Więc nie podlega to dyskusji. -- naprzelaj.republika.pl/przelaj0.htm www.jaktrafic.prv.pl/

1 2 3 4 5 6