Majtek i skarpetek z miejskiego ryneczku nie liczę. Mam ochotę na spore zakupy, począwczy od taliowanych koszulek po kurtki, z 2 na sezon zimowy i 2 przejściówki. Dodatkowo z butów co najmniej 4 pary. Już mialam wczoraj w koszyku i... olsnilo mnie, ze moze być obnizka. Poradźcie, proszę - czekać? Chyba 2 lata temu się przejechalam na tym czekaniu - jeden raz mi zależało na kurtce puchowej - w dniu wyprzedaży (to bylo po świetach BN) nie bylo juz mojego rozmiaru a jedynie skrajnie niskie.
ja mam puchówkę Ralpha Laurena z wyprzedaży z yyy 1998.
Od początku listopada polowałam na zimową kurtkę i nic nie mogłam znaleźć - były albo za krótkie, albo za długie, albo jakieś dziwne, albo kolor nie taki Wreszcie znalazłam prawie idealną i to na wyprzedaży. Nie było mojego rozmiaru na wieszaku, ale pani ekspedienkta znalazła jedną w magazynie - i tak się ucieszyłam, pędzę do kasy, kurtka trochę droga, ale przeceniona - i przy kasie się okazało, że jest to kurtka z prawdziwego puchu.
no to Reserved? kupiłam tam raz zimową parkę, nosił 2 lata. wtedy najważniejsze było, by miała "lwisty" kolor, i kołnierz z grzywą. w zeszłym roku kupiłam na wyprzedaży większą, czarną, chyba na tę zimę też się nada. miejsce na "puzon" jest.
Parę lat temu kupiłam 3 kurtki, w tym dwie zimowe, na wyprzedażach poświątecznych, też nie rozumiem tego biadolenia, że nikt już kurtek nie kupi. Poza tym u mnie temperatury wciąż oscylują wokół 10 stopni, kurtkę zimową z przyzwyczajenia założyłam 1 listopada i się w niej ugotowałam.
Któregoś roku sam kupowałem kurtkę zimową w połowi > e stycznia bo ta którą miałem rozerwała mi się. No nie kupią, takie są zachowania lonsumenckie en masse i producenci je znają, do nich dostosowują czas wypuszczania "nowych kolekcji", moment, w którym robią wyprzedaże itd.
Mam takie przeczucia, do tego stopnia, że nie kupię sobie zimowej kurtki na wyprzedażach wiosennych, bo co jeśli ja do kolejnej jesieni nie dożyję? To będą takie zmarnowane pieniądze...! :) Póki co jednak jak widać żyję. (cholera nie wiem, gdzie tu postawić przecinek).
Ja chodziłam 15 lat temu, jak.mialam małe dziecko. Potrzebowałam kurtkę zimowa dla 3 latka. Wchodziłam i wisiało co najmniej 5 kurtek nie zniszczonych w tym rozmiarze, jaki.potrzebowakam i w fasonie, jaki mi się podobał. Kurtka next kosztowała wtedy kilkanaście zł i to wydawało mi się sporo, ale tak za 15 zł można było mieć taką kurtkę w najdroższym dniu.
Chociaż ostatnia wyprzedaż zimowa w Esprit byla calkiem niczego sobie pod względem t-shirtow lnianych i swetrów z bawełny - też bez szaleństw, po 2szt jednych i drugich. Trzymam się w miare spójnej palety kolorow, praktycznie w ogole nie noszę wzorzystych rzeczy - wyjatek- kilka letnich sukienek.
11.stycznia napisała: > zimowe kurtki, płaszcze i dodatki? > Póki jest szansa:) > W listopadzie 2023 znowu będzie 100% ceny... Mam zimowe kurtki, płaszcze i dodatki, więc przez kilka najbliższych lat nie planuje takich zakupów. A pieniądze, których nie wydam na zbędną...
zimowe kurtki, płaszcze i dodatki? Póki jest szansa:) W listopadzie 2023 znowu będzie 100% ceny...
Wycięłabym szopa cieniutkimi nożyczkami (takimi do paznokci), albo wypierz w wodzie o niskiej temperaturze, a po wysuszeniu kurtki szopa wyczesz. Kiedyś kupowałam kurtkę na wyprzedaży w ochniku, sprzedawczyni spanikowana szukała dopinki do kaptura- futerka z jenota, a ja byłam szczęśliwa, ze go...