Argumenty: 1) stosowanie paracetamolu w ciąży jest bezpieczne, 2) wysoka gorączka w ciąży sama w sobie stanowi czynnik teratogenny 3) HepB przenosi się na kilka sposobów, nie tylko drogą seksualną 4) sądy w USA nadal prawnie dopuszczają rżnięcie i poślubianie dzieci, więc nawet młodsze nastolatki nie są prawnie chronione przed nadużyciami seksualnymi, a wręcz przeciwnie - dziewczynki pozbawia się praw i oddaje pod „opiekę” pedofila- gwałciciela w imię „dobra rodziny” aż do 18rz, kiedy to wolno im wreszcie uciec od zboczenca (o ile do tego czasu same nie urodzą np 5 dzieci) 5) małe dzieci bezwzględnie muszą być zabezpieczone przed ryzykiem HepB 6) jeśli USA obawia się autyzmu, to może niech przyjrzy się jakości jedzenia w USA i ilości/rodzaju trucizn pakowanych kilogramami do produktów przeznaczonych do spożycia przez ludzi… 🤔 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii.
Nie szczepcie się, Amiszowie się nie szczepią i nie mają autyzmu*. Bum, problem solved. I nie bierzcie Tylenolu w ciąży, jak macie wysoką gorączkę, to zagryźcie zęby i przecierpcie, kij tam, że lekarze każą ją zbijać, bo może być zagrożeniem dla płodu, zwłaszcza w pierwszym trymestrze. I cytacik z konferencji: "Hep B is sexually transmitted, so don't give it to little kids, wait till they're 12."
Cukrzyca: Neuropatia cukrzycowa to częsta przyczyna drętwienia nóg, wynikająca z uszkodzenia nerwów przez wysoki poziom cukru. Inne przyczyny: Choroby autoimmunologiczne, infekcje (np. borelioza), skutki uboczne leków lub toksyny (np. alkohol). Ciąża, która zwiększa ucisk na nerwy i naczynia krwionośne.
Zresztą jeszcze nie byłam nawet w ciąży jak usłyszałam od mojej mamy, żebym sobie tylko nie wyobrażała że ona kiedyś będzie robić za niańkę
Ale jeżeli myślisz że każda sytuacja medyczna jest jasna, przewidywalna i oczywista, to się mylisz. Tutaj każdy przypadek jest indywidualny. Sama miałam w ciąży wysoką leukocytozę i gorączkę z dreszczami i nie miałam natychmiast wywołanego porodu. To są nadal stany do leczenia i ścisłego monitorowania.
demodee napisała: > Ale co wskazywało na to, że ciąża zagraża życiu ciężarnej? > > Bo chyba ani odejście wód, ani wysoka gorączka (zbijana kroplówką) ani wady gen > etyczne płodu nie są do tego przesłankami. WSZYSTKO na to wskazywało tępy głąbie.
demodee napisała: > Ale co wskazywało na to, że ciąża zagraża życiu ciężarnej? > > Bo chyba ani odejście wód, ani wysoka gorączka (zbijana kroplówką) ani wady gen > etyczne płodu nie są do tego przesłankami. Jak widać, nie masz racji.
ciebie by na świecie nie było! I na koniec- po jakiego wuja jedenastolatce okres?! Gdyby rzeczywiście zaszła w ciążę to mogłaby w tym wieku umrzeć więc tak, to jest porażka ewolucyjna. Bo otwiera furtkę dzięki której całkiem odchowany osobnik płci żeńskiej może umrzeć. -- Prócz wyższego wykształcenia dobrze byłoby posiadać jakieś średnie wyobrażenie i co najmniej podstawowe wychowanie.
Nie wiem, co mu w tym szpitalu zrobili i jak pomogli mu stanąć na nogi, ale wrócił do domu. Do łóżka. W ciągu kilku dni dostał wysokiej gorączki, więc jego żona znowu zadzwoniła po ambulans i znowu zabrali go szpitala. Zapalenie płuc. W drugim dniu pobytu zmarł. Miał 76 lat.. Zostały cztery siostry, które dzisiaj się spotkały.
A przede wszystkim słodycze. Mój największy nałóg. Do ślubu szłam szczupła. W I ciąży sporo przytyłam. Byłam cały czas potwornie głodna. Insulina na czczo - poniżej 50, a gdy miałam próby glukozową - też bardzo niskie wartości były odnotowane.- 50. Po urodzeniu syna, w bardzo krótkim czasie strasznie schudłam- potworny stres..
W wątku obok opisałam sytuację sprzed 2 tygodni, gdy przychodnia POZ bezprawnie odmówiła przyjęcia mojego 2 letniego dziecka z bardzo wysoką gorączką i kazała czekać cały dzień na nocną pomoc lekarską bądź jechać na SOR. Jedna z jemateczek skomentowała, że przecież mogę zmienić przychodnię. No co...
Tym razem lekarz stwierdził, że sprawa jest ewidentna i wypisał skierowanie: aborcję należy zrobić "zgodnie ze wskazaniami pacjentki". Tyle że, jak się okazało, Irena może i ma wskazania, ale nie "bezwzględne". Specjalista od ciąży wysokiego ryzyka odmówił aborcji. "I tak jestem miły, że panią przyjmuję". Irena się poddała. W ciąży czuła się fatalnie, wszystko ją bolało, ciągle brała zwolnienia. Od lekarza prowadzącego usłyszała, że "ciąża to nie przyjemność".