647 wyników w czasie 117 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: *********** Polska I jej sprawy c.d. ********

Szambo zalało mieszkania, winnego brak Mieszkańcy bloków przy ul. Topazowej 6 i 8 w Gdańsku-Oruni wciąż czekają na ustalenie winnego awarii kanalizacji, która 6 września spowodowała zalanie ich mieszkań nieczystościami. Miasto i deweloper przerzucają się odpowiedzialnością, podczas gdy poszkodowani

Re: Tereny zalewowe i ich mieszkańcy

Myślę, że właściciele zalanych domów, mieszkań odbiorą obiecane im zasiłki, odszkodowania z ubezpieczenia, wyremontują domy i będą czekać na następną powódź, za dwadzieścia lat - lub za trzy, tego nikt nie wie. Na wybuch wulkanu, powódź czy trzęsienie ziemi nie ma siły. Może budować domy na palach

Re: Zakupy na Marywilskiej - robiłyście?

>Każdy mądry na forum po szkodzie. Nie. Każdy mądry przed szkodą. Ja mam ubezpieczenia wszystkiego, co ma dla mnie wartość, mieszkania czy samochodow. Zdarzyło mi sie z niego skorzystać, np. kiedy zalałam sąsiadów, nie ze swojej winy tylko, że gdzieś tam był, niewidoczny u mnie, przeciek z

Re: Zalane piwnice w wynajmowanym mieszkaniu

Ale co z tego, że właściciel „siedzi na kasie”? Swój dobytek powinnaś ubezpieczyć ty. Każdy ubezpiecza swój majątek. Właściciel mieszkania - mieszkanie czy tam budynek, jeśli cały jest jego, a najemca swoje ruchomości, które ma w tym mieszkaniu. Możesz iść do sądu, ale raczej wątpię, że dostaniesz

Re: Zalane piwnice w wynajmowanym mieszkaniu

Można, chyba że cos się zmienilo na przestrzeni lat. Pierwsze co zrobiłam w wynajmowanym mieszkaniu to je ubezpieczyłam. Wydaje mi się, że nie możesz domagać się sądownie od właściciela odszkodowania, bo z jakiej racji? Ty nie zadbałaś o bezpieczenstwo swoich rzeczy - czemu on ma dbać?

Re: zalałam sąsiadce mieszkanie - jak wybrnąć

odszkodowanie 15 tys. Myślę że jednak warto ubezpieczać.

Re: zalałam sąsiadce mieszkanie - jak wybrnąć

Dowiedz się o stawkach za malowanie sufitu, może ta cena jest realna, a nie wzięta 'z sufitu'. Dobrym zwyczajem jest umożliwienie Ci własnoręcznego odmalowanie sufitu. Art. 363. § 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty

Re: Środa jest na "eś" czyli blaski i nęd

A powiem ci, że najgorzej to przesłuchiwać prawnika. Prowadziłam kiedyś koledze sprawę o odszkodowanie za zalanie mieszkania. Niby wszystko wiedział, bo przecież to jego mieszkanie było, a w połowie przesłuchania miałam ochotę go udusić.

Re: Zalanie mieszkania - z czyjej polisy lepiej

Zalaliśmy sąsiadów po parter (wężyk walnął). Zgłoszenie było z naszej polisy. Trzy dni później wszyscy mieli przelane odszkodowanie. Nawet składka jakoś bardzo nie podskoczyła. -- "Emancipate yourselves from mental slavery None but ourselves can free our minds"

Re: Zalanie mieszkania - z czyjej polisy lepiej

. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://cuk.pl/porady/odszkodowanie-za-zalanie-mieszkania&ved=2ahUKEwiE4bfXsPT8AhVk_SoKHVZiAKQQFnoECA8QBQ&usg=AOvVaw1djwMCfQcJoItfD8oQywkV

Re: Właściciel : "To Matka Boża była organiza

Ale ty jesteś tępy. Przypuśćmy ze mieszkasz na ostatnim piętrze. W wyniku kataklizmu pogodowego (tornado, tajfun, piorun, grad) zerwało dach i zalało ci mieszkanie. Uważasz, że nie masz prawa do odszkodowania od administratora budynku? No więc każdy normalny administrator ubezpiecza się na takie

Re: Wycena szkody (zalanie) - prawniczki help

i przystąpić do wyegzekwowania prawa. Przytoczony artykuł nie wskazuje nam formy, w jakiej nasz sąsiad ma „naprawić szkodę”. Może być to wypłata odszkodowania, ale dozwolone jest także własnoręczne usunięcie uszkodzeń lub wynajęcie firmy, która zajmie się przywróceniem mieszkania do stanu sprzed

Re: zalanie mieszkania - wina po stronie spółdzie

ja ten problem mam od prawie 10 lat. ze trzy razy zgłosiłam do ubezpieczyciela. za trzecim razem pojawił się przedstawiciel zakładu ubezpieczeń, bo podejrzewali wyłudzenia z mojej strony. obejrzał mieszkanie i tego roku dostałam najwyższe odszkodowanie. co z tego jak dalej zalewa mi pokoje i

Re: zalanie mieszkania - wina po stronie spółdzie

Koleżanka z osiedla miała coś podobnego. Zgłosiła swojemu ubezpieczycielowi plamy na suficie i on wypłacił jej odszkodowanie. Spółdzielnia mieszkaniowa, która się próbowała wymigać w końcu przyciśnięta wymieniła w końcu ocieplenie stropodachu. W tych blokach ponoć jest jakaś pusta przestrzeń między

1 2 3 4 5 6