> Odrapany, ponury, z popękanymi i niedomykającymi się oknami. Prawie tak brzydki jak
> wyburzony niedawno dworzec fabryczny.
> Losu dworca jednak nie podzieli.
Trzeba być wyjątkowej klasy dyletantem, żeby porównywać jeden z ciekawszych przykładów secesji wiedeńskiej w Łodzi z budynkiem stacyjnym w stylu historoczno-eklektyczno-narodowo-nijakim.
Może by tak jednak o architekturze pisał ktoś, kto ma o tym pojęcie, co?