Stara sprawa, ale może ktoś z Was mi pomoże.
Sprawa dotyczy wypadku z 17 października 1961r w łąźni miejskiej na
ulicy Mickiewicza. Student skacze do basenu i już nie wypływa.
Dopiero w szatni orientują się, że go brakuje. Znajdują go na dnie
basenu. W płucach nie ma wody. Na czole wgłębienie jak po uderzeniu
rurką. To pierwszy wypadek śmiertelny na tym basenie.
Pół roku później okazuje sie że skacząc z trampoliny zderza sie z
innym studentem. Tamten wypływa a ten nie. Stąd brak w...