Pamiętam rok 1964 i 1965
Pamiętam też proces Stanisława Wawrzeckiego.
Był dyrektorem Miejskiego Handlu Mięsem w
Warszawie.
W tzw "aferze mięsnej" był głównym oskarżonym.
Stanisław Wawrzecki przyznał się, że przyjmował
łapówki od kierowników sklepów mięsnych - w sumie
ok. 3,5 mln ówczesnych złotych.
Ponieważ proces toczył się w trybie doraźnym, za
czyn ten, zagrożony karą do 5 lat więzienia, można
było wymierzyć karę nadzwyczajnie zaostrzoną, a od
wyroku nie przysługiwa...