Nie wiem czy czytaliście wywody Pana Profesora w "Krakowskiej" pod jakże
znamiennym - pasującym w tonie do stylu uprawianego przez amerykanożercę lat
przeszłych prof. L. Pastusiaka - tytułem "Pax americana". Z poglądami
Profesora - subiektywnymi jak sam przyznał - nie ma co dyskutować. Wszak
każdy ma prawo do opinii na każdy temat, także na tę, jakże kontrowersyjną,
kwestię. Zatrzymam się jedynie na jednej sprawie, która uderzyła mnie bardzo.
Pan Profesor delikatnie mówiąc mija si...