Stacja Słodowiec ma być oddana do użytku w kwietniu (czyli według
dotychczasowych standardów informacyjnych pewnie w czerwcu albo i
później), a nie w grudniu, jak informowano początkowo, ani w
styczniu, jak trochę później, ani w lutym, jak jeszcze później.
Czy którąkolwiek ze stacji oddano w terminie? Żenujące poślizgi,
światowe rekordy bylejakości planowania, to immanentna cecha
WSZYSTKICH warszawskich ekip, zupełnie niezależna od barwy
politycznej.
Po prostu WIOCHA, WIOCHA...