Czytaliście o tym człowieku co go ponoć partyzanci zamordowali? Im więcej czytam tym więcej mam wątpliwości. Nie to, że jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale sami przyznacie, że sprawa dość tajemnicza.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2070200.html
"Najpierw zawędrował do Ghany, a potem do Iraku. Przebywał tu na własną odpowiedzialność, nie pracował dla rządu USA. Chciał wracać do kraju 30 marca. Plany pokrzyżowała iracka policja, która zatrzymała go w Mosulu. Przekazano go Amerykanom, ...