Omal z krzesla nie spadlem kiedy przeczytalem w "Gwiezdzie Polarnej" z 17
lutego artykul pod tytulem Dziecko Ziem Odzyskanych. jesli "dziecko" to PRL lub
PZPR ale nie ziem odzyskanych!.Po pierwsze Andzrzej Krajewski pomija
dzialalnosc ALEKSANDRA KWASNIEWSKIEGO jako czlonka PZPR,nie podaje najnniejszej
wzmianki o jego przynaleznosci do organizacji,ktora sluzyla interesom nie Polski
ale Zwiazku Radzieckiego.Po drugie Andrzej Krajewski daje jak najlepsza opinie
ojcu Aleksandra Kwasniew...