Gość: Mark
IP: 152.163.195.*
14.05.01, 04:30
Omal z krzesla nie spadlem kiedy przeczytalem w "Gwiezdzie Polarnej" z 17
lutego artykul pod tytulem Dziecko Ziem Odzyskanych. jesli "dziecko" to PRL lub
PZPR ale nie ziem odzyskanych!.Po pierwsze Andzrzej Krajewski pomija
dzialalnosc ALEKSANDRA KWASNIEWSKIEGO jako czlonka PZPR,nie podaje najnniejszej
wzmianki o jego przynaleznosci do organizacji,ktora sluzyla interesom nie Polski
ale Zwiazku Radzieckiego.Po drugie Andrzej Krajewski daje jak najlepsza opinie
ojcu Aleksandra Kwasniewskiego Zdzislawowi, natomiast nic nie
wspominao "polskiej" atmosferze w ich domu rodzinnym i o dzialalnosci Zdzislawa
Kwasniewskiego w Urzedzie Bezpieczenstwa PRL,
Nic nie wspomina rowniez o wspolpracy Zdzislawa Kwasniewskiego z placowkami NKWD
ktore znajdowaly sie w Gross-Born (Borne Sulinowo).Bialogardzie i Ragiczu jaka
byla jego rola w wylapywaniu zolnierzy AK NSZ i innych organizacji,ukrywajacych
sie na terenie Pomorza Zachodniego.Zanim przedarlem sie z narazeniem zycia do
Niemiec Zachodnich,przez wiele lat zylem w Bialogardzie
Pamietam dobrze kto z ramienia NKWD kierowal dzialalnoscia miejscowego UB.
Byl nim Zdzislaw Kwasniewski ojciec Aleksandra Kwasniewskiego,choc wdedy
nazywano go towarzyszem Stolzmanem.
Tyle juz czasu minelo od tych strasznych wydarzen.Pamietam tylko trzy nazwiska
zamordowanych zolnierzy AK Najdluzej ich przesluchiwano i zrobiono im proces
pokazowy, w ktorym wszyscy " przyznali sie do popelnionych win"
Byli to Jerzy Lozinski, Stanislaw Subartowicz i Witold Milwid.
Rozstrzelano ich w obecnosci tow. Stolzmana - Zdzislawa Kwasniewskiego.
Towarzysz Stolzman z ramienia NKWD opiekowal sie rowniez procesami politycznymi
mlodziezy szkolnej. W Walczu odbyl sie proces uczniow Bogdana Szczuckiego,
Mariana Basladynskiego i Feliksa Stanislawskiego. W Bialogardzie zas proces
Pszczolkowkiego i Tracza. Skazano ich na dlugoletnie wiezienia i prace w
kopalni wegla. Oblawy na grupy zolnierzy wilenskiego oddzialu AK majora
Zygmunta Szyndzielerza "Lupaszka" ktore po ciezkich walkach i duzych stratach w
ludziach przedostaly sie w lasy Pomorza Zachodniego, byly rowniez nadzorowane
przez Tow. Stolzmana.
Oboz koncentracyjny NKWD w Barkenbrucke ( Barkniewo) kolo Gross-Born (Borne
Sulinowo) byl "obozem przejsciowym". Z tego obozu albo wywozono do Rosji albo
rozstrzeliwano. Krajewski zdobyl sie na okreslenie miasta Borne Sulinowo jako
"miasto ponad 20 tysieczne calkowicie tajne.
Tylko tyle i nic wiecej.
Egzekucji dokonywano okolo 5 km na polnoc od Nadarzyc we wsi Doderlage.
Miejscowosc ta juz nie istnieje. Istnieja tylko resztki murow i fundamenty
budynkow.
Ciala zakopywano w okolicznych lasach przykrywajac je niewypalami a nawet
minami. Nastepnie zasypano groby ziemia.
Towarzysza Stolzmana mialem "przyjemnosc" spotkac w Urzedzie Bezpieczenstwa w
Bialogardzie, a po kilku latach powtornie w tym samym Urzedzie ale nazywal sie
juz inaczej. Nowe nazwisko Stolzmana brzmialo Zdzislaw Kwasniewski. Jako
lekarz mieszkal w Bialogardzie przy ulicy Boh. Stalingradu numer 10 - obecnie
Dworcowa. Tylko pare zdan dla uzupelnienia historyjek pana Andzeja
Krajeawskiego o redaktorze Salapatku i targach na ktore przyjezdzali ludzie z
Bornego Sulinowa.
Jan Krawiec
(Autor nie jest bylym redaktorem Dziennika Zwiazkowego)
Przedruk za Gwiazda Polarna 9 marca 1996