Jak to podał pod przysięgą Prokurator Wodnik w jego majątku dokonał się
prawdziwy cud.
Jeśli policzycie przyrost majątku tego oślizgłego osobnika to okazuje się, że
jego majątek zwiększył się o kwotę większą niż wszystkie jego dochody (nawet
gdzyby nic nie jadł i nie spłacał kredytu) w trakcie zaśmiecania Sejmu swoją
śmierdzącą osobą. Jeszcze bardziej interesujące jest to, że podobno pokaźną
część swojej pensji i diety posła przekazywał przez te lata do kasy PiSuaru,
jak twierd...