Ponieważ dawno temu obiecałam, że podzielę się wrażeniami z książki
pani Burnett- „Tajemniczy ogród”- a klymenystra złapała mnie za
słowo :) więc dzielę się, chociaż nie potrafię tak jak niektórzy z
Was, wyczerpać temat od A do Z-ale mój główny problem to brak czasu.
A więc najważniejsze: bardzo podobało mi się prawdopodobieństwo
psychologiczne problemów małej Mary. Dziecko niechciane, odrzucone
przez matkę, wychowywane przez hinduskie nianie- wiadomo, jak może
wyglą...