Byłem dziś świadkiem takiego oto zdarzenia. Na światłach stała Laguna II,
sprzed liftingu. Z rury wydobywały się kłęby białego dymu(no,może lekko
błękitnego). Wiaterek zawiewał od tyłu, więc wszystko szło do środka auta
(uchylona szyba)i na poprzedzające wozy. Zielone-Laguna rusza i delikatnie
jedzie dalej. Spod maski słychać metaliczne grzechotanie. Za autem unoszą się
jeszcze większe kłęby dumy-nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek widział
tak kopcącego dwusuwa. Kierowca nie wy...