tylu na tym forum przeciwników redukcji biegów a co za tym idzie hamowania
silnikiem
ciekawi mnie doprawdy jak owi panowie pokonuja zakręty?
czyżby okazało się że tak oczywiste dla części kierowców dobranie
odpowiedniego przełożenia na zakręcie to dla innych czarna magia i zbędne
"mieszanie"?
byłem kiedyś pasażerem ojca koleżanki który w zakręt wchodził na czwórce,
zwalniał do 30 bo kąt drogi tego wymagał po czym przyspieszał bez redukcji
kolega chwalił się kiedyś że bie...