Hmm. Z jednej strony cieszę się, że inwestycja kulturalna jaką jest
Capitol dostanie dofinansowanie i będzie ukończona. Wielbiciele Dody
mogą być usatysfakcjonowani, w przeciwieństwie do wielbicieli naszej
światowej gwiazdy (scen operowych), rodem z Wrocławia, Aleksandry
Kurzak. Z drugiej zaś strony jak to możliwe, że ktoś odpowiedzialny
za pozyskanie środków nie wie, że zgłoszony projekt, aby był wzięty
pod uwagę, musi mieć opracowaną jakąś tam dokumentację?