Ze 2 dni temu na tym samym portalu informowano, że pilot mógł spokojnie wrócić lotem ślizgowym na lotnisko, co sprawdzano wielokrotnie na symulatorze. Jeśli tak, to [i]"bohaterski pilot, który dwa lata temu dzięki swojej brawurowej decyzji uratował życie 150 osób"[/i] był zwyczajnie niezbyt kompetentnym szczęściarzem. Oczywiście on podejmował decyzję w ciągu sekund, a nie miesięcy i to w powietrzu, a nie ziemi, ale fakt pozostaje faktem: wybrał bardziej ryzykowne i kosztowne wyjście.