Ooo, zawsze żałowałam, że nie jestem czarna.
Sukienka jest świetna. Nie do końca do mnie przemawia zestawienie takiego
rudego brązu z cukierkowym fioletem róży, w ogóle mi ta róża tutaj nie pasuje,
ale kwestia gustu. Turban też mi się podoba, choć wolałabym go z innej tkaniny.
Charlotte prezentuje się bardzo zgrabnie i ciekawie, choć dużą zasługą jest
tutaj jej egzotyczna jak na Polskę uroda.