Żydami z Radziłowa i Wąsosza nikt się już w pionie śledczym IPN nie zajął.
Sprawa Wąsosza, tej najpotworniejszej zbrodni, jeżeli wypada szeregować
zbrodnie pod względem stopnia okrucieństwa - zamordowano tam wszystkich
żydowskich mieszkańców za pomocą drągów, kijów, siekier - w ogóle nie została
podjęta. Odebrano śledztwo w sprawie Radziłowa Radosławowi Ignatiewowi, a po
tym, jak w trudnych warunkach udało mu się doprowadzić do końca śledztwo w
sprawie Jedwabnego, trudno wyobrazić sobie...