Pytanie wcale nie jest głupie,choc oczywiscie mam na mysli poetów z
prawdziwego zdarzenia,a przynajmniej tych dobrze sie zapowiadajacych.I tu
pytanie: czy nowe środki przekazu,czy (wszędzie obecna) komercja powaliły
poetow?Przy okazji,kto z internautów wymieni sposrod lubelskich twórców na
tym polu kogos poza Biernatem z Lublina i Czechowiczem? Poezja i
międzywojenna,i ta po 1944 roku,powstała właśnie w Lublinie (cżesciowo w
Chelmie)nie istnieje w swiadomosci dzisiejszej mlodzie...