Obawiam się, że jak zawodnicy zwłaszcza juniorzy będą trenować tylko w soboty
aż do czerwca, to niestety możemy być świadkami przykrych niespodzianek w
tym sezonie. Z drugiej strony od śmierci ś.p. J. Baszanowskiego tor
przeważnie był tak przygotowany, że lepiej "leżał" przyjezdej drużynie.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Włókniarza.