Zdrajcy nigdy nie wierz
Lew rzekomo się rozniemógł i posłał do liszki,
Żeby go nawiedziła, prosił towarzyszki.
Owa, gdy szła do niego, na ścieżkę poźrzała,
Nazad żadnego śladu na piasku nie znała
Rzekła: ”Lewku, już się, lecz, niech ja we krzu siedzę”.
Takżeć każdego zdrajcę tym lwem figurują,
Którzy niewinne ludzi cicho podskubują.
Mikołaj Rej
Brawo Rej!
CezaryT