A co z zamkiem w Chudowie. Sosnierz miał dużo nieprzyjemnosci z tego
powodu , ale jest teraz chyba w PO wiec moze moglby reaktywowac (?)
dzialalnosc fundacji? Trochę pieniędzy i staran (amfiteatr, jakas
karczma - taka jak przy szosie w Paniowkach, stara kuźnia i inne
DZIAŁAJACE warsztaty rzemieślnicze -ALE BROŃ BOZE SKATE PARK - cos w
rodzaju skansenu)- i mielibysmy fajne miejsce w okolicach Zabrza,
Gliwic i Knurowa - na pewno by się sprawdziło.