Idzie nowe - młodzi i nie znani lewicowcy idą do wyborów, a starzy widać
szykują się na emerytury. Proponuję na kandydata na prezydenta radnego dr
Makowskiego, który już chyba spłacił długi za poprzednią kampanię i teraz
może zaciągnać nowe, a sam tytuł naukowy doktora, tym razem, da mu od razu
przewagę nad innymi kandydatami, bo ani PiS, ani Po jakiegoś profesora na
kadndydata nie wystawią, bo nikt rozsądny na to się nie zgodzi.