No własnie przeczytałam "Chińczyka" i pomijając dla mnie bulwersujące wychwalanie Mao (i wybielanie też), tudzież okropnie wielką ilość dygresji polityczno- społecznych w stylu :" źle sie dzieje w państwie duńskim"(cyt. dow.) wtrąconych w tak małofinezyjny sposób w wypowiedzi postaci, że nie chce sie wierzyć, że ktos normalny może tak rozmawiać, zauważyłam również błędy. A może to ja się mylę? Powiedzcie co o tym sądzicie:
W hotelu nocuje tytułowy Chińczyk, który zostaje sfilmowany przez wł...