Gdzie jacyś debile w supermarkecie na dźwięk z glośnika, że są zniżki na warzywa, wszyscy jak jeden mąż zmieniają kierunek, zeby nabrać se do koszykow salaty, buroków i zimiorów, bo zniżka. A potem nagle, ze to jednak na nabiale, więc barany masowo lecą na sery, potem, ze to trzeba mieć to konto w rzeczonym banku, więc wszyscy pędem do banku - ta reklama pokazuje co tak naprawdę ten bank myśli o swoich klientach. banda bezmózgich pacanów, którzy połaszą sie na każdą zas.raną zniżkę niezależni...