Ja - tak, wiele lat, potem z własnymi dziećmi. Mieszkaliśmy w tych domkach
kempingowych na skarpie, stołowaliśmy się w stołówce ośrodka (pycha!), a
dodatkowo po mleko chodzilismy na przedmieścia Różana. To były czasy! A jak
pięknie tam było!
Szukam pewnej dziewczyny zamieszkałej gdzieś w okolicach Lubiela Nowego lub
na północ od tej miejscowości (za rzeką Narew) - PRAWDOPODOBNIE tam mieszka,
choć pewien nie jestem. Spotkałem ją w sobotę (9 lipca) w okolicach Lubiela
Nowego tam gdzie pływa barka (kto tam był ten wie), była godzina 19 może 20
jak jechała z rodziną bordowym poldkiem (na ostrołęckich numerach). Widziałem
ją tylko raz a BARDZO ZALEŻY mi na tym aby ją odnaleźć bo ZWYCZAJNIE NIE MOGĘ
O NIEJ ZAPOMNIEĆ. Aha.. ...