Witam. Nie wiem czy na odpowiednie forum trafiłam, ale może coś doradzicie.
Kobieta 70letnia, jej styl zycia to wyszukiwanie i rozdmuchiwanie wszelkich
negatywów i epatowanie tym bliskich, roztrząsanie tragedii i użalanie się nad
strasznym światem, gdy się ma bladą cerę to na pewno jest się chorym i trzeba
nad tym załamywać ręce, a może to rak, gdy usłyszy przypadkiem że syn/córka
nie ma się pieniędzy (gotówki przy sobie) to od razu wymyśla że jest biedny,
na pewno nie ma za co życ,...