Moj tato upadl na ulicy mial migotanie przedsionkow i zatrzymala mu sie praca serca. Nie wiadomo jak dlugo lezal , ludzie pownie mysleli ze to pijak. Kedy wezwano karetke po dluzszej reanimacji przywrocono prace serca. Od wypadku mina tydzien , tato jest w szpitalu w malej miejscowosci gdzie nie ma specjalistow . Nie moze chodzic bo nie jest w stanie utrzymac rownowagi leci przed siebie , pamieta wszystko co bylo przed wypadkiem ale juz po wypadku ma problem z zapisywaniem w pamieci , np. ...