Wybrałem się dziś z Bartem i jego koleżanką na koncert na godz. 20. Co z tego wynikło?? Poniżej: :)
Przed wejściem postanowiliśmy wskoczyć do Biedronki. Niestety nie udało -> Niedziela 15.00. Po pewnym czasie znaleźliśmy żabkę i to jedyne miejsce w którym przyjęto nas z otwartymi ramionami. Po zrobieniu zakupów udaliśmy się na koncert. Niestety w środku byliśmy tylko 5minut. Powód? Szatnia nie czynna z powodu zapełnienia - zabawa w puchowych kurtkach niezbyt fajna jest. Oddali pieniądz...