Jak Amerykanin da film na youtubie z cyklu jak coś zrobić to najpierw musi godzinę mówić o tym co zrobi, choćby to było o tym jak kanapkę posmarować masłem orzechowym, po czym ją posmaruje w 15 ujęciach i najlepiej z stop klatkami w takich miejscach, że sam nabiorę wątpliwości do czego jest nóż. Strasznie mnie wkurwia jak oni ciągle gadają na filmach. Dlatego nigdy nie pojąłem też wspaniałości Woody Allena.